Nigdy się nie uważałam za pechowca, raczej przeciwnie, żyłam w przeświadczeniu, że urodziłam się pod Szczęśliwą Gwiazdą i "jakoś to będzie" mogłam śmiało nazwać swoją dewizą życiową. Bo jakby nie było to się jakoś układało i z największych opresji wychodziłam cało. W sumie to dalej tak jest ale...od jakiegoś czasu zauważam, że Licho faktycznie nie śpi i polubiło mnie chyba. Zawsze kiedy na czymś mi bardzo zależy to coś "się" pokałapućka. Przykłady? Proszę bardzo. Kiedy mam jechać na występ córki, zawsze niezawodny samochód nie chce odpalić, kiedy mąż ma bez przeszkód dojechać do domu wcześniej bo ja gdzieś wychodzę, zawsze coś wypadnie i jest chwila nerwów czy faktycznie wyjadę. Licho polubiło też nasze radyjko. Pamiętacie mój wpis o pierwszej audycji, kiedy to głupi program odmówił posłuszeństwa? Wczoraj było podobnie. Późna noc, ja już resztą sił życiowych kończę układać ramówkę na dziś, piosenki przygotowane, audycje też i kiedy siadam aby zaprogramować po kolei jak ma wszystko "iść" Licho paskudne usunęło mi skrypt, bez którego radyjko nie będzie funkcjonowało kiedy ja będę w pracy. Poszukiwanie kopii nic nie daje nie ma jej. Nerwówka, jest już późno, ja marzę tylko o tym aby wreszcie spoczac w wyrku a tu NIE MA SKRYPTU! Ja sama go nie napisze bo aż taka zdolna nie jestem, K ma pilną prace, poza tym taki skrypt trzeba przetestować czy działa itepe. Czarna rozpacz. No nic nie mam wyjścia, robię to na okrętkę, muszę wszystkie playlisty wyedytować, zmienić czas nadawania, bo mam inny zapasowy ale i gorszy skrypt. Nerwowo próbuję sobie przypomnieć jak to działa, jak się zapisuje po kolei dodać skrypt uruchamiający playlistę, dodać playlistę. Ok próba, działa! Uff a czas leci a oczy już po prostu same się zamykają a ja je podtrzymuje palcami, wysilam się na jeszcze chwilę skupienia, żeby niczego nie pomylić. No i ...niestety nic nie działa. No dobra jeszcze jedna próba chyba jest Ok. Ze spokojną głową wlekę się ostatkiem sił pod prysznic i do łóżka. A dziś rano sprawdzam, chyba jest ok. Ale nie Licho nie śpi i nie może być tak łatwo. Pisząc te słowa zorientowałam się, że jednak wczoraj Licho mocno mnie trzymało i wszystko pomyliłam. Licho a sio!
Ogłoszenie
Zostań Dziennikarką!
Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.
Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!
Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.
Ostatnie wpisy
-
Złe Licho a sio!14 październik 2011 -
Czas12 październik 2011 -
Pierwsze koty za płoty26 wrzesień 2011
Odnośniki mojego bloga
Ostatnie komentarze
-
Złe Licho a sio!Przez Izys
14 paź 2011 14:23 -
Złe Licho a sio!Przez libusza
14 paź 2011 14:21 -
Złe Licho a sio!Przez a_kiwi
14 paź 2011 13:20 -
Złe Licho a sio!Przez Izys
14 paź 2011 10:07 -


















