Zaczęło się. W górach spadł śnieg, ponoć, a u nas zimno. I wieje. Tak, że peruki zdejmuje. Wychodząc z domu wzięłam szalik. Tak na wszelki wypadek. I przydał się bardzo. Nawet nie chcę myśleć, co będzie za miesiąc, albo więcej..... Bbbbrrrrrrrrr.
Z innej beczki - byłam dziś w dwóch urzędach. I w obu zostałam obsłużona z uśmiechem, uprzejmie i miło. Wprawdzie, kawą nie częstowali, ale jakoś to przeżyję
A zmierzam do tego, że załatwiłam dziś papierologię szybko i sprawnie, bez nerwów. A nie zawsze mam takie szczęście.
Syneczek w przedszkolu, córcie śpią, a ja robię kawę i jakiś obiad. Dziś wynalazek, zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Z innej beczki - byłam dziś w dwóch urzędach. I w obu zostałam obsłużona z uśmiechem, uprzejmie i miło. Wprawdzie, kawą nie częstowali, ale jakoś to przeżyję
Syneczek w przedszkolu, córcie śpią, a ja robię kawę i jakiś obiad. Dziś wynalazek, zobaczymy, co z tego wyjdzie.


















