Moja mała siostrzyczka ma dziś urodziny. Trzydzieste. I jakiegoś doła załapała, bo marudzi, że stara, że czas upływa, że kremy do twarzy ma nieadekwatne do wieku............ Stara, stara, młodsza ode mnie, a ja się staro nie czuję - własnie dobijamy półmetka kuracji odmładzającej, która się początkiem sierpnia ma zakończyć
Włosy mam okropne, ale za to cerę całkiem całkiem
Że o "nowym" biuście nie wspomnę.
Czas upływa, owszem. Kiedy miałam tyle lat co siostra też byłam w ciąży. A niedługo Syneczek 5 lat skończy. I często się zastanawiam, kiedy to uciekło, te lata.
A kremy do twarzy? Całkiem niedawno używałam jakiegoś takiego " na wszystko" i niekoniecznie dla odpowiedniej grupy wiekowej. Ten mnie nie uczulał
Potem dorobiłam się jakiegoś "na noc", "na dzień", pod oczy... I tak sobie je wklepuję, jak czasu wystarczy i siły. Kurcze, może ja jakaś niedoszkolona jestem, ale nie mam zamiaru na gwałt szukać po kolejnych urodzinach odpowiedniego dla wieku kremu. Jakoś nie widzę powodu.
Ciekawe, czy siostra razem z kremami i ciuchami wymieni też męża? W końcu, z jednym chopem wytrzymała " aż" 3lata
?
Nie nabijam się z Niej. Sama też miewam urodzinowe refleksje. Ale wydaje mi się, że szkoda życia na szukanie dziury w całym. Zmienić możemy tylko pewne rzeczy, na inne wpływu nie mamy, więc lepiej nie zawracać sobie nimi głowy....
Czas upływa, owszem. Kiedy miałam tyle lat co siostra też byłam w ciąży. A niedługo Syneczek 5 lat skończy. I często się zastanawiam, kiedy to uciekło, te lata.
A kremy do twarzy? Całkiem niedawno używałam jakiegoś takiego " na wszystko" i niekoniecznie dla odpowiedniej grupy wiekowej. Ten mnie nie uczulał
Ciekawe, czy siostra razem z kremami i ciuchami wymieni też męża? W końcu, z jednym chopem wytrzymała " aż" 3lata
Nie nabijam się z Niej. Sama też miewam urodzinowe refleksje. Ale wydaje mi się, że szkoda życia na szukanie dziury w całym. Zmienić możemy tylko pewne rzeczy, na inne wpływu nie mamy, więc lepiej nie zawracać sobie nimi głowy....


















