Skocz do zawartości


Ogłoszenie



Zostań Dziennikarką!

Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.

Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.


Zrzuć zbędne kilogramy.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.





Zdjęcie

8 marca



Wszyscy wiemy, jaki dziś dzień. Jak od stu lat z okładem. Chyba mój stan odmienny sprawia, że ostatnio czuję się bardziej kobieco, niż zazwyczaj.
Przeczytałam wczoraj ciekawy artykuł:
http://kobiecyporadn...7,reportaz.html
Mówi o nadmiernym poświęcaniu się młodych matek. Albo o braku tegoż poświęcenia - zdaniem starszych kobiet. I od wczoraj o tym myślę. Czy poświęcam się za dużo, czy może za mało? Czy zrobiła się ze mnie zwykła zaniedbana kura domowa w rozciągniętych dresach (nie mam takowych, na szczęście), czy za bardzo myślę o sobie? Nie wiem. Ale nie wydaje mi się, żeby czas, który poświęcam dzieciom teraz był czasem zmarnowanym. Tym bardziej, że jeszcze możemy sobie pozwolić na to, żebym była w domu z maluchami. Specjalnie nie piszę "siedziała w domu", bo tego siedzenia to raczej nie za wiele jest :cool: Inna sprawa, że staram się zawsze być uczesana, mieć czyste ubranie, włosy i minimalny makijaż (maksymalnego nie umiem zrobić - w moim wieku :grin: )Przecież jeżdże z synkiem do pećkola, więc nie będę dziecku obciachu robić :wink:
Jeszcze inna sprawa - lubię czasem mieć kilka godzin dla siebie. Wtedy jadę do miasta, połażę po sklepach, zajrzę do księgarni i patrzę na ludzi. Tak po prostu. I nie muszę słuchać pisków, wrzasków i całej tej muzycznej oprawy dziecięcych lat.
Kiedy podchowamy Maleństwo, będę musiała poważnie zająć się zarabianiem. Oszczędności nie wystarczy na wieki, a kredyt sam się nie spłaci. Ale - póki co, jestem Matką domową i dobrze mi z tym.
I nie przeszkadza mi to być kobietą :razz:


Wszystkiego najlepszego, Kobietki!



przeczytałam artykuł. I jak to jest do cholery, że tytuł Matki Polki należy się jedynie kobietom będącym w domu z dziećmi...? nazwa fundacji mnie wkurzyła. Bo Matka Polka to też taka, któa pracuje, czy miewa czas dla siebie, na fryzjera i tak dalej. Sama nie wyjechałabym na tydzień bez dzieci (czy dziecka) zostawiając je u dziadków czy w domu z mezem, ale nie dlatego, że dziecko winny być tylko z mamą - bo nie powinno i musi miec kontakt z roznymi osobami celem przedydłania pępowiny, ale dlatego, że wyrzuty sumienia nie dałby mi ciesyc sie wyjazdem. O ile na łikend bym się skusiła o tyle tydzień to dla mnie przegięcie - ale nie oceniam. W każdym razie każda kobieta czuje się szczęsliwa z innego powodu. Ja jestem szczęśliwa dlatego, że nie chodzę do pracy. Bo nie muszę zbierać dzieci po babciach, przedszkolach i innych, wpadać do domu koło 17 czy 18 i brac się za sprzątanie, gotowanie, pranie i kładzenie dzieci spać. Ja chcę mieć dla niech czas i nie padać na ryj od razu po powrocie do pracy. A kiedy czas na odrobienie lekcji z dzieckiem? na zabawę? Do dupy miłe Panie. Marzę o tym, aby do pracy nie wracać przez 10 najbliższych lat. Ale wiem, ze to całkowicie niemożliwe, niestety. A szkoda. Ale marzenie mam. I też czuję sie kobietą. O to znakomicie dba mój małżonek. O.
Bardzo fajny artykuł i fajne komentarze:autorki i Izy

(heh tego ostatniego zdania to Ci cholernie zazdroszcze Kochana)

Ja tez nie umiałabym wyjechać na tydzień, heh jeszcze trochę, dzieciarnia podrośnie i wtedy przyjdzie czas na samorealizację, a plany robię już dziś i...nie tylko plany :)

Maj 2012

N P W Ś C P S
  12345
6789101112
13141516171819
20 212223242526
2728293031  

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze