Obrazek z dziś. Siedzimy sobie z Luśką na schodach, jemy orzechy laskowe w tle lecą mikolaje. Ja myśle o ciepłym dotyku męskich rak na mojej twarzy, rozmarzam się. Spoglądam na Luśkę, o czym myśli ona nie wiem. Patrzę w jej piękne duże oczy, jest w nich tyle spokoju i zrozumienia? Te oczy są dorosłe, jak oczy najlepszej...
Ogłoszenie
Zostań Dziennikarką!
Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.
Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!
Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.
Co jakiś czas ni z tego ni z owego spada na mnie jak grom myśl - kurcze jakie ja mam szczęście, bo co dzień dotykam nieba. Kiedy widzę uśmiechnięte oczy moich córek pełne miłości i zaufania czuje się niesamowicie zaszczycona, wyróżniona, bezgranicznie szczęśliwa - dotykam nieba. Kiedy przychodzi SMS od sasiadki, z pytaniem...
Dzisiaj miałam nieszczęście zaobserwować bardzo przykrą sytuację, a była to niestey obserwacja uczestnicząca. No ale jak zwykle zaczęłam od końca więc już się poprawiam i wszystko po kolei przedstawiam. Zmuszona sytuacją wybrałam się dziś z Alą do miasta w kurs po bankach. Pogoda ładna ciepło (ale nie upalnie) śliczne...
Krótki wstęp...
Jestem osobą, która zawsze doszukuje się w otaczającej rzeczywistości magii, ale nie chodzi tu o wiarę w duchy, gusła, raczej o specyficzny magiczny kontekst...Lubię patrzeć nawet na proste, zwykłe rzeczy jak na cud, genialny finał czyjegoś natchnienia. Widzę więc w pięknych przedmiotach domowego użytku finał...
Jestem osobą, która zawsze doszukuje się w otaczającej rzeczywistości magii, ale nie chodzi tu o wiarę w duchy, gusła, raczej o specyficzny magiczny kontekst...Lubię patrzeć nawet na proste, zwykłe rzeczy jak na cud, genialny finał czyjegoś natchnienia. Widzę więc w pięknych przedmiotach domowego użytku finał...
[color="#000080"]Nasz domek jest najwspanialszym miejscem pod słońcem. Jest tu wszystko czego nam trzeba, cisza, spokój, świeże powietrze. W lecie jest tu bosko, ptaszki śpiewają, kwiatki kwitną, w ogrodzie słychać śmiech dzieci, zawsze dużo zajęć radość z doglądania ogródka. Sytuacja zmienia się diametralnie wraz z...
Jesień pełną gębą, ale nie ta polska, złota tylko paskudne szaroburoniewiadomoco i ziąb. Jedyny pozytyw, że często palimy w kominku. Lubię patrzeć w płomień, jest w tym coś magicznego i niesamowicie mnie to uspokaja. Niestety wraz z nastaniem deficytu słonecznego i w mojej duszy zrobiło się jakoś szaroburo. Smutno mi. Na...
Wraz z nastaniem przedszkola moja starsza pociecha raczy mnie codziennie po południu nową piosenką nauczoną w owym, czasami jest to też jakaś zabawa. Przeważnie z nostalgią wsłuchuję się w znane tony niedźwiedzia co mocno śpi, koła młyńskiego czy liska co to chodzi koło drogi przypominając sobie swe własne dzieciństwo.
Wczoraj...
Wczoraj...
[color="#A0522D"]Wakacje minęły bezpowrotnie, echhhhhhhhhhhhhhhh
Poranne kawusie na tarasie odeszły w zapomnienie, upalne popołudnia, gorące noce to już historia, teraz mamy dżdże i słoty, zimno jak w psiarni (ale nie aż tak zimno aby zapalić kominek), buro, smutno i...chorobowo. Sezon katarkowy otworzyła Maja -która po...
Poranne kawusie na tarasie odeszły w zapomnienie, upalne popołudnia, gorące noce to już historia, teraz mamy dżdże i słoty, zimno jak w psiarni (ale nie aż tak zimno aby zapalić kominek), buro, smutno i...chorobowo. Sezon katarkowy otworzyła Maja -która po...




