Skocz do zawartości


Ogłoszenie



Zostań Dziennikarką!

Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.

Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.


Zrzuć zbędne kilogramy.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.





Zdjęcie

Sen zimowy



Witajcie po dłuższej nieobecności...

Tak sobie myślę i myślę co by tu napisać bo generalnie do powiedzenia za wiele nie mam, a jak nie mam nic ciekawego do powiedzenia to po co komu, przysłowiową gitarę zawracać, prawda? Ja w każdym bądź razie nie lubię choć znam takich co czy ktoś tego sobie życzy czy wręcz przeciwnie i odwrotnie to i tak mu tę gitarę zawrócą. Też ich znacie? A no właśnie i tym sposobem dochodzimy do konkluzji, że mamy wspólnych znajomych, nic tylko wpaść sobie w obięcia i zrobić tzw. "misia"
A skoro już tak zręcznie i mimochodem do misiów MISIĘ nawiązało to właśnie o misiach pisać chciałam, a raczej o mnie-misiu. Znaczy, że ja tak jak one w zimowy sen zapadam, głównie w kwestii intelektualnej, choć nie tylko :) Wiosna, lato -proszę bardzo-moja aktywność psychofizyczna jest całkiem całkiem, bo i ogródek wypielę i dom wypucuję i coś tam jeszcze jakieś sto tysięcy pięćset rzeczy w dzień zrobię, wieczorem dzieciarnię do snu utulę, jeszcze coś tam podziałam, a tuż przed snem gotowa jestem bez specjalnego wysiłku np. kilka słów na blogu klepnąć. Po przespaniu jakiś 4-5 godzin jestem jak nowa, pełna energii, pomysłów itp. Znowu mogę cały dzień na wysokich obrotach latać. Tak jest latem, wiosną i jesienią-wczesną. Wraz z nastaniem późniejszej jesieni-okolice drugiej połowy września, ewentualnie początek października-zamieram. Powoli acz systematycznie ograniczam swą sprawność ruchową, a i psychiczną też. Owszem jak najbardziej wraz z nastaniem wieczoru i uśpieniu cór moich chętnie sama wślizguję się pod kołderkę tudzież kocyk i czytam jeszcze do godziny duchów czy to książki (głównie, czy to od czasu do czasu coś on-line) ale jest to, że tak powiem aktywność psychiczna pasywna (o ile aktywność może być pasywna-ale chyba może skoro jest?). Tak więc jeszcze jakieś trzy miechy snu zimowego przede mną (tępoty, marazmu, bleh i fuj),a potem wraz z nastaniem wiosny moja moc powróci (mam taką szczerą nadzieję).

Ten sporo przydługi wywód stworzony został tak troszkę z potrzeby usprawiedliwienia, bo onegdaj zapędzałam do pisania blogów, a teraz sama się obijam :). Innym wytłumaczeniem-myślę, że też dość dobrym jest fakt, że odkąd zaistniała tu blogerka -niejaka Emotion to moje dyrdymałki wydają się tak bezsensowne, nudne i obwisłe jak cycki piszącej (piszącej to nie tamto!) więc wolę czytać ją niż pisać siebie :)


No wiem wiem sama mówiłam, że główny cel to pisanie dla siebie ku pamięci nie dla kogoś, ale mam świadomość, że czasami jednak ktoś to czyta i wyobrażam sobie jaki niesmak musi mieć w oczach po przeczytaniu np. zabawnego wpisu o Domisiach i ich mamie poszukującej swej tożsamości a dyrdymałkach o misiu, śnie zimowym i aktywności pasywnej)


Dobra wiem , za dużo tego

NO to koniec moje Miłe


Kto doczytał do końca ten ...pomidor!



To ja, pomidor! emotion dostanie bana i po sprawie :mrgreen: Ja tam lubię Cię czytać, dosłowne masz pióro i nawet dyrdymałki w Twoim wydaniu są extra - dyrdymałami. Sen zimowy to i ja łapię więc przytomność mego umysłu zbliżona do Twej. Mów mi MISIU :mrgreen:
Ja też zasyyyyyyyyyyypiam. Na stojąco, siedząco i gdzie się da. Misie w natarciu ;-)

Maj 2012

N P W Ś C P S
  12345
6789101112
13141516171819
20 212223242526
2728293031  

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze