ale tylko działalności forumowej, bo w moim życiu nic się nie zmieniło, niestety. No, może oprócz bardziej intensywnego blondu na głowie i dziwacznej grzywki, do której ciężko się przyzwyczaić, ale dam radę.
Teraz będę pisać głównie tutaj i tak jest dobrze, bo kto ciekawy co u mnie i jakie mam poglądy, zawsze może zajrzeć
O. wczoraj po południu znów zaczął gorączkować. W nocy tempka przekroczyła 39 stopni, a dokładniej to 39,4. Dałam mu wodę do picia i nurofen i rano wstał bez tempki. Na nic się nie skarżył. Jako niedobra matka ubrałam go ciepło i zabrałam ze sobą do fryzjerki, bo byłam umówiona, a nie miałam co zrobić z dzieckiem. A swoją drogą to dziwaczki jakiś wirus, co się tylko temperatura objawia
Młody zabrał ze sobą zabawki, fryzjerka rozłożyła mu kocyk i tak sobie siedział i się bawił, a jak mu się nudziło, to właził mi na kolana. Po wszystkim grzecznie (bez żadnego upominania
) pozbierał zabawki, poszliśmy na małe zakupy i wróciliśmy do domu. Zaraz muszę posprzątać ten syf, bo M. niedługo wraca, o ile już nie podjechał pod blok.
Teraz będę pisać głównie tutaj i tak jest dobrze, bo kto ciekawy co u mnie i jakie mam poglądy, zawsze może zajrzeć
O. wczoraj po południu znów zaczął gorączkować. W nocy tempka przekroczyła 39 stopni, a dokładniej to 39,4. Dałam mu wodę do picia i nurofen i rano wstał bez tempki. Na nic się nie skarżył. Jako niedobra matka ubrałam go ciepło i zabrałam ze sobą do fryzjerki, bo byłam umówiona, a nie miałam co zrobić z dzieckiem. A swoją drogą to dziwaczki jakiś wirus, co się tylko temperatura objawia


















