Skocz do zawartości


Ogłoszenie



Zostań Dziennikarką!

Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.

Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.


Zrzuć zbędne kilogramy.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.





Zdjęcie

Jak to się zaczęło



Moja przygoda z błękitnym akwarium rozpoczęła się dokładnie rok temu w wakacje 2010, a więc stosunkowo niedawno. Z samą akwarystyką (słodkowodną) mam do czynienia o wiele dłużej, bo już jako dziecko byłem w posiadaniu 25 litrowego zbiorniczka z metalowymi ramami uszczelnionymi kitem szklarskim - tak to kiedyś wyglądało :)

Rok temu trafiłem w sklepie na - wówczas nowość - malutkie kompletne akwaria morskie o pojemności 30 litrów. Fart chciał, że na nowość zrobili promocję i jeszcze przyjmując towar walnęli się i dodatkowo obniżyli cenę. W konsekwencji za zestaw, który kosztował wówczas około 300 zł zapłaciłem 150 więc jak tu nie brać :)

Jakieś 2-3 tygodnie paczuszka przeleżakowała w garażu, nie było jeszcze mebla, na którym miało to cudeńko stanąć.

Kilka miesięcy trwało zanim udało się zasiedlić ten mały baniaczek, nie obyło się bez problemów, nagłych zgonów części mieszkańców itp..., ale tego doświadcza każdy kto zaczyna swoją przygodę z morszczyzną. Niestety morskie akwarium nie jest łatwe w prowadzeniu a tym bardziej tak małe zbiorniki gdzie równowagę biologiczna bardzo łatwo zachwiać, trzeba zwracać uwagę na wiele czynników, głównie związanych z parametrami wody, stosunkowo niewielkie zaniedbania odbijają się na tym małym ekosystemie niekiedy w bardzo dramatyczny sposób.

Poniżej mały fragment życia w moim pierwszym zbiorniku morskim.

A w załączniku tak dla kontrastu pokazuję jak wyglądało to samo akwarium w okresie burzliwego dojrzewania. "Atak Glonów" jak sie patrzy :) Na początku nawet bałem się, że coś jest nie tak, ale wszystko samo gładko przeszło.

Jako, że apetyt rośnie w miarę jedzenia dziś (po roku od uruchomienia powyższego akwarium) w domu stoi zbiornik 10 razy większy, ale o nim w kolejnych postach.

Załączone miniatury

  • Załączona grafika




to jest przepiękne. Te różowawa roślinka (czymkolwiek jest) wygląda jak piórka, no coś pięknego.
To koralowiec czyli tak naprawdę zwierzak. Koralowce faktycznie kojarzą się z roslinami, ale to zwierzęta, niektórzy nazywają je kwiatozwierzami (od greckiego: anthos–kwiat + zoon–zwierzę)

Maj 2012

N P W Ś C P S
  12345
6789101112
13141516171819
20 212223242526
2728293031  

Ostatnie wpisy

Ostatnie komentarze

Albumy mojej galerii