Skocz do zawartości


Ogłoszenie



Zostań Dziennikarką!

Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.

Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.

Dotacje

  • Wsparcie Serwisu

Aktualizacje statusu

  • libusza- zdjęcie
    libusza

    Zaraziłam moją młodszą córę zamiłowaniem do rowerowych ekskursji. Już wystarczy, ze dotknę roweru, a ona łapie za swój zielony kask i jest gotowa do wyruszenia w podróż. A potem jedziemy wiejskimi drogami, po których samochody jeżdżą z rzadka, nie ma tłumów cyklistów, podziwiamy otaczającą przyrodę, upajając się zapachem bzów. Czasami też śpiewamy na szczęście tylko ptaki patrzą z politowaniem...

Wyświetl wszystkie aktualizacje

Nasi Partnerzy

Dołączona grafika


Dołączona grafika


Dołączona grafika

Polecamy

Zrzuć zbędne kilogramy.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.

Znajdź nas na Facebooku


Co warto zabrać ze sobą do szpitala


Odpowiedzi do tego tematu: 17

#1 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 14411 Postów

Napisano 07 czerwiec 2008 - 12:18

jak w temacie, ze tak powiem :D
moze zacznę, co ja brałam w dwóch przypadkach:
nauczona doświadczeniem, ze w naszym szpitalu mozna mieć ze sobą jedynie taką torbę, która zmieści sie w szafce, opracowałam niezbędne minimum i zadziałało :D
1) dokumenty - dowód osobisty, ważną legitymację ubezpieczeniową, kartę przebiegu ciąży (w niektorych szpitalach chcą tez ostatnie usg),wyniki badan WR oraz dokument stwierdzający grupę krwi, ew. jakies zaswiadczenia od lekarzy co do stanu zdrowia, u nas jeszcze, pierwszy raz sie spotkałam z tym, chcą pe łnego adresu przychodni zdrowia, bo wysyłaja pocztą kartę szczepień dziecka
2) dosyć duży ręcznik
3) dwa biustonosze i majtki siatkowe jednorazowe oraz takie zwyczajne bawelniane
4) kosmetyczka o składzie: zel pod prysznic i taki do mycia włosów od razu (to jedna butelka a nie dwie), płyn do higieny intymnej, szczotka do zębów i próbka pasty (wielka tuba niepotrzebna przecież), grzebień, gumka do włosów
5) papier toaletowy, kilka podpasek
6) sztućce i kubek (ja na tym miejscu jestem mocno przewrażliwiona zeby miec swoje :lol: )
7) telefon i ładowarka - jak ktoś ma telefon w ofercie prepaid niech pamieta o doładowaniu konta lub odatkowej karcie doładowującej
8) rękawiczki niedrapki dla Maluszka,chusteczki i krem do pupki (ja miałam bepanthen - i do pupki i na cyc w razie problemów)
9) woda mineralna
10) mozna książkę, gazetę, leki jesli ktos bierze jakies szczególne, mamy z wadą wzroku jeszcze etui na okulary, soczewki kontaktowe, płyn do ich pielęgnacji, jakieś drobne pieniążki, biżuterię sugeruję zostawić w domu ;)

oto niezbedne minimum w torbie podręcznej, bo do tego mialam drugą, w którejbył szlafrok, koszula nocna i klapki, przebrałam sie w to przy przyjęciu do szpitala, wyjsciowe ciuchy spakowalam do tejze torby i małżon zabrał to do domu

UWAGA! w naszym szpitalu dla Dzidziusia potrzeba jedynie pieluszek i chusteczek, więc pieluchy to niejako kolejny pakunek :D
uprzedzając pytania - niepotrzebne były również swoje podkłady (inaczej mowiąc ogromne podpachy używane juz na położnictwie - szpital zapewniał tego ilość dowolną)

w domu naszykowałam dla Maluszka siaty trzy: pierwsza pod tytułem NA WSZELKI WYPADEK w której były ubranka naszykowane - 4 body, 4 pajacyki, cieniutki kocyk, dwie pary skarpetek, dwie pieluszki tetrowe - to w razie gdyby szybko potrzeba było ciuszków bo np Maluszek dostałby uczulenia na szpitalne ubranka
druga pod tytułem NA DRUGI DZIEŃ w której były wkładki laktacyjne, biustonosz, sucharki, biszkopty i kolejna mega porcja wody :D :D :D
trzecia pod tytułem WYCHODZIMY w której były ubranka na wyjcie dla Maluszka, bo moje czekać miały w torbie w której był szlafrok i spółka ;)
dzieci mam jedno lipcowe, a drugie kwietniowe, ale ciuszki podobne - bodziak, bawelniany pajacyk, czpeczka bawełniana i koc - Czaruś kwietniowy miał gruby koc (miałam tez kombinezonik polarkowy, ale pielegniarka mu nie zalozyła kombinezonu tylko kocem owinęła jak juz w foteliku siedział)- całość ciuszków w torbie umieszczona została w foteliku samochodowym, coby tatuś nie zapomniał :lol: :lol: :lol:

podzielcie się, co wam się jeszcze przydało
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika 6
Bielinek
Dołączona grafika5
Paciusi
Dołączona grafika3
(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)



Aniołeczkom (*)

#2 Megu

    HOME MANAGER

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 6153 Postów

Napisano 08 czerwiec 2008 - 15:52

U nas bardzo przydatne okazały się landrynki eukaliptusowe i lodowe na sali porodowej. No i woda. W butelce z dziobem najlepiej.
Do tego fajnie mieć radio, u nas nie było w wyposażeniu standardowym, mimo, że mielismy prywatną salę.
Polecam też skarpetki do porodu, bo mi stopy zawsze marzły podczas 8-)
Sprawdza sie malutki ręczniczek do przecierania twarzy czy schładzania karku.
Mała piłeczka. Taka z wypustkami do masowania krzyża tez się sprawdza.

Jeżeli chodzi o zele do kąpieli, szampony to ja miałam w małych buteleczkach, po próbkach kosmetycznych. Zajmuje minimum miejsca.

Ręczniki miałam 2 duże i 2 małe.

U nas były 3 torby.
Jedna duza taka poporodowa dla mnie. Pizama, koszula nocna, bielizna, ręczniki i wszystko co potrzebne.
Szpital zapewniał podkłady, w ilościach hurtowych. Opakowanie dostałam w wyprawce ze szpitala 8-)
Mniejsza dla Adasia. Szpital zapewniał ciuszki dla baczka, ale wolałam swoje 8-)
Trzecia to mniej wiecej wielkosci Adasiowej, z rzeczami do porodu dla mnie i Ł.
Dwie pierwsze czekały na patologii, mogły ewentualnie w aucie.

Meg i banda :)

Dołączona grafika
Dołączona grafikaDołączona grafika

Anioły ["]

Niech to się nie kończy.
Niech to wiecznie trwa.
Nasza baśń.

#3 Mirtucha

    Stały Bywalec

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 5279 Postów

Napisano 06 październik 2010 - 09:18

Super,poczytałam i już wiem o co kaman,trza się powoli szykować :rolleyes: A że ja rodziłam 4 lata temu to nic a nic nie pamiętam,ale zamierzam się zaopatrzeć w podkłady poporodowe i wielkie podpachy swoje własne bo szpitalna lignina jakoś mnie nie pociąga.
Rozmyślałam też o gatkach ,z Zu miałam takie jednorazowe z jakiejś flizeliny czy coś ,podobno lepsze są siateczkowe wielorazowe,ale wykminiłam ,że nabędę i takie i takie,bo te jednorazowe są o tyle super,że wywalasz jak się zabrudzą czy po myciu i prać nie trzeba ani nic i w czystych se leżysz.

To tyle mi się nasunęło,ale będę tu zaglądać i pisać ,co mi jeszcze się przypomni.
Dla kogoś to tylko dzieci a dla mnie są całym światem


Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Aniołkom[*]

#4 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 14411 Postów

Napisano 07 październik 2010 - 09:20

Mirtu, ja miałam gacie bawelniane, zwyczajne, najtansze, kupiłam ongiś po 2,20 chyba i połozne mówiły ze te najlepsze, bo przepuszczaja powietrze i skóra oddycha, wiec jesli juz musimy w gaciach to bawelna najlepsza. Owszem, prac musiałam, ale mi szybko gaciochy schły, wieszalam u wezgłowia łóżka, nie bylo ich widać :mrgreen: ten patent tez polecam, bo w takich gaciach faktycznie duzo lepiej niz w tych z flizeliny.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika 6
Bielinek
Dołączona grafika5
Paciusi
Dołączona grafika3
(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)



Aniołeczkom (*)

#5 Mirtucha

    Stały Bywalec

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 5279 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 09:20

Izu na kraśnickich za gacie by mnie pobili chyba ( przynajmniej wtedy teraz moze coś zmieniło) ,tam generalnie panuje zasada,że najlepiej to bez gaci i wietrzyć non stop,a te siateczkowe przepuszczają powietrze więc nikt się nie czepia.
Ty byłaś po cc więć rane musiałaś wietrzyć pewnie,po naturalnym trza te niższe partyje :rolleyes:
Dla kogoś to tylko dzieci a dla mnie są całym światem


Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Aniołkom[*]

#6 Megu

    HOME MANAGER

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 6153 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 09:41

Ja zakupiłam kilka par siateczkowych z hartmana (nie wiem jak się pisze, a nie chce mi się szukac), do dostania w aptece i w hurtowniach dzieciowych. Fajna sprawa, można przeprać, można uzywac jednorazowo. Mi przypasiły.
Poza tym nie wyobrazam sobie lezenia z gołym tylkiem, gdy na sale przychodzili tatusiowie, latanie z podpacha maxi bez gaci to już w ogole jakis kosmos :mrgreen:

Meg i banda :)

Dołączona grafika
Dołączona grafikaDołączona grafika

Anioły ["]

Niech to się nie kończy.
Niech to wiecznie trwa.
Nasza baśń.

#7 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 14411 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 10:24

Mirtu, u nas darły mordy wogóle za gacie, ale mowiły, ze skoro koniecznie chce się w gaciach to najlepiej w bawełnianych, bo one najbardziej przewiewne. Byle lekarz na obchodzie nie widział gaci bo wtedy rzeź niewiniątek, u nas obchód był rano tylko i tylko wtedy nas oglądano. Ja sobie nie wyobrażam latać z taką podpachą i trzymać sobie z każdej strony, kiedy czlek w ósmą stronę po porodzie zgięty.
Po cc nie miałam zbytnio co wietrzyć, bo na ranie założony miałam plastrowy szczelny opatrunek przez chyba dwie doby, ale z tymi gaciami gadka taka była ze wszystkimi babami, bez wzgledu na formę porodu, także z tymi po naturalnych. Przeciez w ciagu dnia chyba nikt Ci pod koszulę nie zagląda? :lol: A wygoda się liczy.

flizelinowe miałam i mimo, ze je sobie prałam (a co, grunt to oszczednosc :lol: ) to klęłam, bo faktycznie, dupa mi parowała, za przeproszeniem :blink:
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika 6
Bielinek
Dołączona grafika5
Paciusi
Dołączona grafika3
(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)



Aniołeczkom (*)

#8 Mirtucha

    Stały Bywalec

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 5279 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 10:52

Ja się raz zaraz po porodzie przeszłam do kibelka bez gaci,bo jeszcze nie zdąrzyłam założyć ino z podpachą między nogami,skończyło się na wzywaniu salowej i myciu podłogi :grin:
Potem już tylko w tych flizelinowych i faktycznie cieplutko w dupinkę było,teraz pewnie wogóle będzie jak w uchu ciepło ,bo to zima więc napalą w piecu na bank na 30 stopni.Także generalnie obstawiam na te siateczkowe ,one jednak najbardziej przewiewne,flizelinowe na początek cobym nie musiała prać tylko wywalać będę,no chyba,że te siateczkowe też są jednorazowe,to byłby najlepszy ukłąd.

I kto by pomyślał,że na temat przewiewności gaci można tyle postów wypłodzić :grin: :grin:
Dla kogoś to tylko dzieci a dla mnie są całym światem


Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Aniołkom[*]

#9 Mirtucha

    Stały Bywalec

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 5279 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 10:54

Zapodaje temat nr dwa pod tytułem najlepsza maść na popękane brodawki!!Czy może to tylko za pierwszym razem pękają??
JA stosowałam Bephanten i spoko,podobno super jest Aventowa maść i jeszcze jakaś żółta w tubce ale nazwy nie pamiętam.
Dla kogoś to tylko dzieci a dla mnie są całym światem


Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Aniołkom[*]

#10 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 14411 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 11:19

moze MALTAN? czy jakos tak. Dla mnie maść bepanthen dobra na wszystko, ale maść nie krem :mrgreen:

a gacie cóż, temat rzeka :mrgreen: choc faktycznie, z siatki lepsze niz z flizeliny :mrgreen: i natym pozostanmy :lol:
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika 6
Bielinek
Dołączona grafika5
Paciusi
Dołączona grafika3
(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)



Aniołeczkom (*)

#11 Megu

    HOME MANAGER

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 6153 Postów

Napisano 08 październik 2010 - 12:19

Ja stosowałam alantan, skład identyczny jak Bephanten ino tańsza.
Meg i banda :)

Dołączona grafika
Dołączona grafikaDołączona grafika

Anioły ["]

Niech to się nie kończy.
Niech to wiecznie trwa.
Nasza baśń.

#12 kasiorek

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 912 Postów

Napisano 24 listopad 2011 - 22:49

ja na sutki mialam jakas angielska masc wiec nie pochwale si enazwa bo nie pamietam - dostalam to w postaci saszetek malych cos jak probki kremu i to troche podratowalo ale ja rowniez polece silikonowe nakladki na sutki - u mnie uratowaly mi zycie bo za rowno przy pierwszym jak i drugim dziecku pierwsze 2-3 tyg karmienia to byl koszmar bo straszliwie mnie boallo ....

do porodu coz nie potrzebowalam duzo bo u nas sie wychodzi syzbko ze szpitala.. po pierwszym dziecku 11 godz i jzu bylam w domu a przy drugim dziecku 14 godz i to tylko dlatego ze nie mogli lekarz aznalezc co by mnie wypisal hehe bo bylabym jzu pewno po 10 godz w domku

mialam spakowane cos na zab czyli taka duza chalke , jablko i duuuza butle wody i soku
dla dzidzi 2-3 pary pajacykow i bodziakow i tyle , jakas cieniuska czapeczka tez byla i kocyk
wiadomo pieluszki , chusteczki mokre i krem na zadek , pieluszki tetrowe
dla mnie koszulinda szpitalna, stanik do karmienia, duze podpaski i mialam te majciochy siateczkowe w sumei przez pierwszy dzien tylko a w domu juz zwyklych bawelniakow uzywalam
jakis recznik , szczoteczka do zebow i tyle mialam :D nie trzeba mi bylo wiecej

wiadomo ze jak sie siedzi 3 doby to tych gratow si enazbiera troche :)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

" Succes is not the key to happiness.
Happiness is the key to success.
If you love what you are doing, you will be successful. "

Albert Schweitzer

#13 a_kiwi

    zołza

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 12650 Postów

Napisano 26 listopad 2011 - 12:39

Kasiorek, szczęka mi opadła. Ja miałam torbisko wielkie i dla dziecka torbę osobną, zawsze......
Wodę i pieluchy dowoził tatuś :)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#14 Aneta

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2089 Postów

Napisano 26 listopad 2011 - 12:55

Kasiorek rany jak szybko tam wypuszczają masakra ja w obu przypadkach,wychodziłam po cesarce po 5 dobach z Amelą w 6 dobie. Co do ciuszków to z Miłoszem musiałam miec dla siebie i dla niego a z Amelą tylko dla siebie i dla Ameli na wyjście ze szpitala
Miłoszek, mój Synek
Dołączona grafika

Amelka, moja Księżniczka
Dołączona grafika

#15 kasiorek

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 912 Postów

Napisano 26 listopad 2011 - 16:03

u nas po cesarce wychodza po 3 dniach do domu , jesli porod naturalny to srednio jesli z rana to wieczorem do domu , jesli wieczorem to rano po obchodzie do domu , ogolnie tez zalezy jaks ie dziecko czuje, jak je, jak sie mama czuje itp , czasem przy pierwszym dziecku trzymaja dobe - ale mowie to sa juz takie poszczegolne przypadki

ja mialam w sumie taka torbe jak do samolotu podreczna i dalo rade, jedynie wode i chauke i jablko mialam w siatce dodatkowej

po porodzie mozesz ale nie musisz isc pod prysznic , przed wyjsciem dziecko ogladane jest przez pediatre i ma badany sluch , jeszcze wszpitalu jakas szczepionke czy cos tam dostaje czy moze sie w 3 dobie to zalatwialo ale to juz polozna w domu robila i na chyba 5-7 dzien od porodu polozna w domu pobierala krew z piety na takei specjalne papierki bo tez cos tam sprawdzano
ja ogolnie jestem bardzo zadowolona z takiego systemu bo w domu wiadomo lepiej i po swojemu :D
Dołączona grafika

Dołączona grafika

" Succes is not the key to happiness.
Happiness is the key to success.
If you love what you are doing, you will be successful. "

Albert Schweitzer

#16 Aneta

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2089 Postów

Napisano 26 listopad 2011 - 16:30

Hmm..ja bym sie bała tak szybko po porodzie do domu ,moje obydwoje mieli żółtaczke i to Amela bardzo silną miała, ja tam wolałam że jestem w szpitalu chociaż te pare dni, dla mnie to bezpieczniejsza opcja mimo wszystko, ale wiadomo każdy inaczej patrzy na daną żecz i co,kraj to obyczaj jak to mówią.
Miłoszek, mój Synek
Dołączona grafika

Amelka, moja Księżniczka
Dołączona grafika

#17 kasiorek

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 912 Postów

Napisano 26 listopad 2011 - 19:23

moje dzieci tez mialy mocna zoltaczke tylko ze tutaj to troche innaczej wyglada niestety, do mnie przychodzila polozna przez 2 tyg a pozniej health visitor - kurcze to cos jak pielegniarka srodowiskowa czy cos takiego , w kazdym badz razi eone kontrolowaly zoltaczke, Grzes byl zolty poltorej miesiaca i tez bylismy na badaniach w szpitalu z ytm tak wiec nie zostawili nas samych sobie
u nas byl konflikt serologiczny krwi ale nie ze wzgl na minus i plus w Rh ale jest jeszcze konflikt z dwiema grupami krwi : matka 0+ a ojciec A+ i wtedy dziecko dluzej przechodzi zoltaczke bo organizm cos tam reaguje i nie zwalcza czegos tam - kurde jzu niepamietam jak to bylo dokladnie - u mnie oboje przechodzili wlansie z tym konfliktem ....
Dołączona grafika

Dołączona grafika

" Succes is not the key to happiness.
Happiness is the key to success.
If you love what you are doing, you will be successful. "

Albert Schweitzer

#18 asias

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 1014 Postów

Napisano 26 listopad 2011 - 20:03

Kasiorek super że u was tak szybciutko do domu się wychodzi, tak jak mowisz w domu całkiem inaczej. Ja po cesarkach wychodzilam po 3 dniach takze też szybciutko z czego bardzo się cieszyłam, bo jeszcze parę dni i chyba w depresje jakąś bym tam wpadła. W domu to zawsze inaczej. Też trzeba bylo mieć wszystko swoje dla dziecka, łącznie z pieluszkami, chusteczkami, ciuszkami.
Dołączona grafika



Dołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych