Ogłoszenie
Zostań Dziennikarką!
Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.
Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!
Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.
Dotacje
-
Przekaż
Wsparcie Serwisu
Aktualizacje statusu
-
libuszaZaraziłam moją młodszą córę zamiłowaniem do rowerowych ekskursji. Już wystarczy, ze dotknę roweru, a ona łapie za swój zielony kask i jest gotowa do wyruszenia w podróż. A potem jedziemy wiejskimi drogami, po których samochody jeżdżą z rzadka, nie ma tłumów cyklistów, podziwiamy otaczającą przyrodę, upajając się zapachem bzów. Czasami też śpiewamy na szczęście tylko ptaki patrzą z politowaniem...
-
mysiakSzukałam cienia...rozległ się nagły trzask....To odgłos strzału ...kolejny człowiek zgasł ...[*]
Pokaż komentarze (1)
Najnowsze tematy
-
Malusin.pl - Sklep dla najmłodszychOla - dziś, 11:29
-
Dzien dobry, bardzo slonecznie!Ola - dziś, 11:17
-
eDziecko: Powstanie Warszawskie oczami dzieckaadmin - dziś, 11:00
-
Uczucia i Seks: Urszula Orpik - historie z życiaadmin - dziś, 10:00
-
Najnowsze wpisy na blogu
Popularne Tagi
- dziecko
- dieta
- tabletki
- szkoła
- jesień
- radio
- katar
- babeczki
- ciasto
- klub bajek
- smutek
- depresja
- łóżko
- nauka
- alergia
- gotowanie
- dzieci
- Zabawki
- nowy dział
- szpital
- komputer
- Radio KD
- bielizna
- wychowanie
- książki
- pogoda
- radio dla dzieci
- pranie
- początek roku
- ciasto migdałowe
- Niania idealna
- ruskie pierogi
- K.T.Elbanowscy
- piersi
- ZUM
- migdały
- ciasto z owowcami
- Pieluszki z Rossmana
- kurczak
- herbatniki
- cycki
- ulga
- Niania
- Rzecznik Praw Rodziców
- przepis na ruskie
- sernik
- przerwa techniczna
- ciasto ucierane
- babka
- ciasto truskawkowe
Polecamy
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.
Znajdź nas na Facebooku
Co warto zabrać ze sobą do szpitala
#1
Napisano 07 czerwiec 2008 - 12:18
moze zacznę, co ja brałam w dwóch przypadkach:
nauczona doświadczeniem, ze w naszym szpitalu mozna mieć ze sobą jedynie taką torbę, która zmieści sie w szafce, opracowałam niezbędne minimum i zadziałało :D
1) dokumenty - dowód osobisty, ważną legitymację ubezpieczeniową, kartę przebiegu ciąży (w niektorych szpitalach chcą tez ostatnie usg),wyniki badan WR oraz dokument stwierdzający grupę krwi, ew. jakies zaswiadczenia od lekarzy co do stanu zdrowia, u nas jeszcze, pierwszy raz sie spotkałam z tym, chcą pe łnego adresu przychodni zdrowia, bo wysyłaja pocztą kartę szczepień dziecka
2) dosyć duży ręcznik
3) dwa biustonosze i majtki siatkowe jednorazowe oraz takie zwyczajne bawelniane
4) kosmetyczka o składzie: zel pod prysznic i taki do mycia włosów od razu (to jedna butelka a nie dwie), płyn do higieny intymnej, szczotka do zębów i próbka pasty (wielka tuba niepotrzebna przecież), grzebień, gumka do włosów
5) papier toaletowy, kilka podpasek
6) sztućce i kubek (ja na tym miejscu jestem mocno przewrażliwiona zeby miec swoje :lol: )
7) telefon i ładowarka - jak ktoś ma telefon w ofercie prepaid niech pamieta o doładowaniu konta lub odatkowej karcie doładowującej
8) rękawiczki niedrapki dla Maluszka,chusteczki i krem do pupki (ja miałam bepanthen - i do pupki i na cyc w razie problemów)
9) woda mineralna
10) mozna książkę, gazetę, leki jesli ktos bierze jakies szczególne, mamy z wadą wzroku jeszcze etui na okulary, soczewki kontaktowe, płyn do ich pielęgnacji, jakieś drobne pieniążki, biżuterię sugeruję zostawić w domu ;)
oto niezbedne minimum w torbie podręcznej, bo do tego mialam drugą, w którejbył szlafrok, koszula nocna i klapki, przebrałam sie w to przy przyjęciu do szpitala, wyjsciowe ciuchy spakowalam do tejze torby i małżon zabrał to do domu
UWAGA! w naszym szpitalu dla Dzidziusia potrzeba jedynie pieluszek i chusteczek, więc pieluchy to niejako kolejny pakunek :D
uprzedzając pytania - niepotrzebne były również swoje podkłady (inaczej mowiąc ogromne podpachy używane juz na położnictwie - szpital zapewniał tego ilość dowolną)
w domu naszykowałam dla Maluszka siaty trzy: pierwsza pod tytułem NA WSZELKI WYPADEK w której były ubranka naszykowane - 4 body, 4 pajacyki, cieniutki kocyk, dwie pary skarpetek, dwie pieluszki tetrowe - to w razie gdyby szybko potrzeba było ciuszków bo np Maluszek dostałby uczulenia na szpitalne ubranka
druga pod tytułem NA DRUGI DZIEŃ w której były wkładki laktacyjne, biustonosz, sucharki, biszkopty i kolejna mega porcja wody :D :D :D
trzecia pod tytułem WYCHODZIMY w której były ubranka na wyjcie dla Maluszka, bo moje czekać miały w torbie w której był szlafrok i spółka ;)
dzieci mam jedno lipcowe, a drugie kwietniowe, ale ciuszki podobne - bodziak, bawelniany pajacyk, czpeczka bawełniana i koc - Czaruś kwietniowy miał gruby koc (miałam tez kombinezonik polarkowy, ale pielegniarka mu nie zalozyła kombinezonu tylko kocem owinęła jak juz w foteliku siedział)- całość ciuszków w torbie umieszczona została w foteliku samochodowym, coby tatuś nie zapomniał :lol: :lol: :lol:
podzielcie się, co wam się jeszcze przydało


Biszkopcik
6Bielinek
5Paciusi
3(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)
Aniołeczkom (*)
#2
Napisano 08 czerwiec 2008 - 15:52
Do tego fajnie mieć radio, u nas nie było w wyposażeniu standardowym, mimo, że mielismy prywatną salę.
Polecam też skarpetki do porodu, bo mi stopy zawsze marzły podczas 8-)
Sprawdza sie malutki ręczniczek do przecierania twarzy czy schładzania karku.
Mała piłeczka. Taka z wypustkami do masowania krzyża tez się sprawdza.
Jeżeli chodzi o zele do kąpieli, szampony to ja miałam w małych buteleczkach, po próbkach kosmetycznych. Zajmuje minimum miejsca.
Ręczniki miałam 2 duże i 2 małe.
U nas były 3 torby.
Jedna duza taka poporodowa dla mnie. Pizama, koszula nocna, bielizna, ręczniki i wszystko co potrzebne.
Szpital zapewniał podkłady, w ilościach hurtowych. Opakowanie dostałam w wyprawce ze szpitala 8-)
Mniejsza dla Adasia. Szpital zapewniał ciuszki dla baczka, ale wolałam swoje 8-)
Trzecia to mniej wiecej wielkosci Adasiowej, z rzeczami do porodu dla mnie i Ł.
Dwie pierwsze czekały na patologii, mogły ewentualnie w aucie.



Anioły ["]
Niech to się nie kończy.
Niech to wiecznie trwa.
Nasza baśń.
#3
Napisano 06 październik 2010 - 09:18
Rozmyślałam też o gatkach ,z Zu miałam takie jednorazowe z jakiejś flizeliny czy coś ,podobno lepsze są siateczkowe wielorazowe,ale wykminiłam ,że nabędę i takie i takie,bo te jednorazowe są o tyle super,że wywalasz jak się zabrudzą czy po myciu i prać nie trzeba ani nic i w czystych se leżysz.
To tyle mi się nasunęło,ale będę tu zaglądać i pisać ,co mi jeszcze się przypomni.
#4
Napisano 07 październik 2010 - 09:20


Biszkopcik
6Bielinek
5Paciusi
3(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)
Aniołeczkom (*)
#5
Napisano 08 październik 2010 - 09:20
Ty byłaś po cc więć rane musiałaś wietrzyć pewnie,po naturalnym trza te niższe partyje
#6
Napisano 08 październik 2010 - 09:41
Poza tym nie wyobrazam sobie lezenia z gołym tylkiem, gdy na sale przychodzili tatusiowie, latanie z podpacha maxi bez gaci to już w ogole jakis kosmos



Anioły ["]
Niech to się nie kończy.
Niech to wiecznie trwa.
Nasza baśń.
#7
Napisano 08 październik 2010 - 10:24
Po cc nie miałam zbytnio co wietrzyć, bo na ranie założony miałam plastrowy szczelny opatrunek przez chyba dwie doby, ale z tymi gaciami gadka taka była ze wszystkimi babami, bez wzgledu na formę porodu, także z tymi po naturalnych. Przeciez w ciagu dnia chyba nikt Ci pod koszulę nie zagląda?
flizelinowe miałam i mimo, ze je sobie prałam (a co, grunt to oszczednosc


Biszkopcik
6Bielinek
5Paciusi
3(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)
Aniołeczkom (*)
#8
Napisano 08 październik 2010 - 10:52
Potem już tylko w tych flizelinowych i faktycznie cieplutko w dupinkę było,teraz pewnie wogóle będzie jak w uchu ciepło ,bo to zima więc napalą w piecu na bank na 30 stopni.Także generalnie obstawiam na te siateczkowe ,one jednak najbardziej przewiewne,flizelinowe na początek cobym nie musiała prać tylko wywalać będę,no chyba,że te siateczkowe też są jednorazowe,to byłby najlepszy ukłąd.
I kto by pomyślał,że na temat przewiewności gaci można tyle postów wypłodzić
#9
Napisano 08 październik 2010 - 10:54
JA stosowałam Bephanten i spoko,podobno super jest Aventowa maść i jeszcze jakaś żółta w tubce ale nazwy nie pamiętam.
#10
Napisano 08 październik 2010 - 11:19
a gacie cóż, temat rzeka


Biszkopcik
6Bielinek
5Paciusi
3(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)
Aniołeczkom (*)
#11
Napisano 08 październik 2010 - 12:19



Anioły ["]
Niech to się nie kończy.
Niech to wiecznie trwa.
Nasza baśń.
#12
Napisano 24 listopad 2011 - 22:49
do porodu coz nie potrzebowalam duzo bo u nas sie wychodzi syzbko ze szpitala.. po pierwszym dziecku 11 godz i jzu bylam w domu a przy drugim dziecku 14 godz i to tylko dlatego ze nie mogli lekarz aznalezc co by mnie wypisal hehe bo bylabym jzu pewno po 10 godz w domku
mialam spakowane cos na zab czyli taka duza chalke , jablko i duuuza butle wody i soku
dla dzidzi 2-3 pary pajacykow i bodziakow i tyle , jakas cieniuska czapeczka tez byla i kocyk
wiadomo pieluszki , chusteczki mokre i krem na zadek , pieluszki tetrowe
dla mnie koszulinda szpitalna, stanik do karmienia, duze podpaski i mialam te majciochy siateczkowe w sumei przez pierwszy dzien tylko a w domu juz zwyklych bawelniakow uzywalam
jakis recznik , szczoteczka do zebow i tyle mialam
wiadomo ze jak sie siedzi 3 doby to tych gratow si enazbiera troche


" Succes is not the key to happiness.
Happiness is the key to success.
If you love what you are doing, you will be successful. "
Albert Schweitzer
#14
Napisano 26 listopad 2011 - 12:55
#15
Napisano 26 listopad 2011 - 16:03
ja mialam w sumie taka torbe jak do samolotu podreczna i dalo rade, jedynie wode i chauke i jablko mialam w siatce dodatkowej
po porodzie mozesz ale nie musisz isc pod prysznic , przed wyjsciem dziecko ogladane jest przez pediatre i ma badany sluch , jeszcze wszpitalu jakas szczepionke czy cos tam dostaje czy moze sie w 3 dobie to zalatwialo ale to juz polozna w domu robila i na chyba 5-7 dzien od porodu polozna w domu pobierala krew z piety na takei specjalne papierki bo tez cos tam sprawdzano
ja ogolnie jestem bardzo zadowolona z takiego systemu bo w domu wiadomo lepiej i po swojemu


" Succes is not the key to happiness.
Happiness is the key to success.
If you love what you are doing, you will be successful. "
Albert Schweitzer
#16
Napisano 26 listopad 2011 - 16:30
#17
Napisano 26 listopad 2011 - 19:23
u nas byl konflikt serologiczny krwi ale nie ze wzgl na minus i plus w Rh ale jest jeszcze konflikt z dwiema grupami krwi : matka 0+ a ojciec A+ i wtedy dziecko dluzej przechodzi zoltaczke bo organizm cos tam reaguje i nie zwalcza czegos tam - kurde jzu niepamietam jak to bylo dokladnie - u mnie oboje przechodzili wlansie z tym konfliktem ....


" Succes is not the key to happiness.
Happiness is the key to success.
If you love what you are doing, you will be successful. "
Albert Schweitzer
#18
Napisano 26 listopad 2011 - 20:03
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych








































