Oj jak dawno mnie nie było. Od 23-ego lipca jestem na urlopie. I niestety w poniedziałek do pracy. W ogóle nie tęsknię, przeciwnie, jest mi dobrze w domu. Z pracy dzwonią niemal codziennie. Są osoby które koniecznie chcą udowodnić że jestem beeee.
Nad morzem byliśmy w sumie 4 dni, ale pogody nie mieliśmy. Na szczęście deszcz nas oszczędził, było tylko pochmurno, ale b ciepło, dopiero w ostatnim dniu się ochłodziło bardzo. Po powrocie oczywiście musiałam odchorować zmiane klimatu. Tym razem chyba zapalenie stawów, chociaż lekarz twierdzi, że to raczej jakiś wirus który zaatakował stawy. Może jutro się wyjaśni bo zrobiłam badanka. Mówię Wam, pierwszy raz tak mnie bolały kości, a w stawach nadgarstkowym, ramiennym, kolanowym i skokowym to masakra. Płakałam z bólu, szczególnie w nocy. Nie pomagał ani ketonal ani naproxen. Teraz czuję tylko lekki ból. W trakcie byłam z dziećmi w parku dinozaurów, dobrze że ten park w sumie mały. Park nie zrobił na mnie specjalnego wrażenia, ale dzieciaki piszczały z radości i nie chciały wyjść z placu zabaw, który jest na końcu trasy zwiedzania parku. Jedno bardzo mi sie nie podobało. Płaciliśmy za wejście do parku (niemałe pieniądze), a na placu zabaw kilka "stanowisk" też było płatnych. Ale dzieciakom bardzo się podobało.
Nadal walcze z pieluchą u Majki. Wie dobrze kiedy chce, ale na nocnik nie woła. Jak jej zwracam uwage to się śmieje. Gadzina jedna. I smoczek! O zgrozo, musi mieć co najmnie 2 bo histeria. Masakra normalnie. Ale słodka jest jak przychodzi do mnie i mówi przymilnym głosem "mamusia moja, kocham mamusie". A tatuś jest beeee

Dzisiaj prawie posikałam się ze śmiechu kiedy przyszła z balkonu i mówi "mama, boli mnie dupa". Czasami rozwala tekstami. W poniedziałek jedliśmy pizze u teściowej, a Maja jadła "pipcie"

. Najlepszą zabawe ma jak może sie wybrudzić- Mysia zazdroszczę Ci czyścioszka.
Kasia, moja nadal chce wszystko sama, je jak ptaszek, głównie mleko.
Mysia, jak przeczytałam o tym sklepie to mnie zatkało. Myślałam, że teraz nie ma już czegoś takiego. Szok.
Powiem Wam, że to forum nawet mi się podoba. Narazie nie mam problemu z zalogowaniem.
Jutro jade z Sebkiem do kina na "Ryś i spółka". Siostra jedzie z córką to się dołączamy. Ciekawe co na to Majka, zostaje z babcią i ciekawa jestem jak zareaguje. Od prawie dwóch tyg. jest ze mną, dzisiaj została z tatą a ja poszłam ogórki wkładać to jak się zorientowała że mnie nie ma to prawie w histerie wpadła. Masakra (powtórzę)
Pa Dziewczęta.