Ogłoszenie
Zostań Dziennikarką!
Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.
Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!
Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.
Dotacje
-
Przekaż
Wsparcie Serwisu
Aktualizacje statusu
-
Angelahejka dziewczyny już jestem w domku:)Nareszcie operacja sie udała i stymulator działa:)
Pokaż komentarze (3)
-
AnetaJutro juz wyprowadzamy sie w góry dzis ostatnia noc na mieszkaniu troche smutno i tak przykro ale mam nadzieje na lepsze życie trzymcie kciuki za nowe nasze życie
Pokaż komentarze (10)
Najnowsze tematy
-
Macierzyństwo: Wojna na dzieciadmin - dziś, 08:00
-
eDziecko: 5 najgorszych zachowań, na które pozwalamy dzieciomadmin - wczoraj, 17:37
-
eDziecko: Angielski - jak oswoić z nim dziecko?admin - wczoraj, 13:23
-
Styl Życia: Trzy poziomy wtajemniczenia - Kapadocjaadmin - wczoraj, 12:00
-
Gotowanie: Smaki radościadmin - wczoraj, 12:00
Najnowsze wpisy na blogu
-
-
-
Siła reklamyEmotion 03 lis
-
-
Popularne Tagi
- dziecko
- dieta
- tabletki
- szkoła
- jesień
- radio
- katar
- babeczki
- klub bajek
- smutek
- depresja
- łóżko
- nauka
- alergia
- gotowanie
- dzieci
- Zabawki
- nowy dział
- szpital
- Radio KD
- bielizna
- wychowanie
- książki
- pogoda
- radio dla dzieci
- pranie
- ciasto
- początek roku
- furagina
- ciasto migdałowe
- ruskie pierogi
- szpinak
- życzenia dzieci
- piersi
- ZUM
- migdały
- ciasto z owowcami
- 11 listopada.
- prezenty
- Mikołaj
- kurczak
- karkówka duszona
- karkóweczka
- cycki
- Pieluszki baby dream
- przepis na ruskie
- ser żółty
- sernik
- ciasto ucierane
- Mikołaki
Polecamy
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.
Znajdź nas na Facebooku
#1241
Napisano 13 sierpień 2010 - 14:14
Tylko ze ja stosuje jeszcze jedna zasade, ze jak mi aska jęczy i ma focha nie wiadomo o co i wyje to ją uswiadamiam, ze albo przestanie płakac (bo nie ma powodu) alboposadze ją do kąta i bedzie siedziała w kacie tak długo aż się uspokoi... i nie powiem...ale skutkuje...

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1242
Napisano 14 sierpień 2010 - 07:36
ja spadam do siostry na cale dzisiaj, zatem do zobaczenia jakos po łikendzie!
udanego likendo paniom zyczę! Buziaki.


Biszkopcik

Bielinek

Paciusi


Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.
Aniołeczkom (*)
#1243 Guest_Ola_*
Napisano 14 sierpień 2010 - 08:55
mysia, dobrze że już Ci lepiej. Niech szybko mija choróbsko.
izys, miłego dzionka z siostrą.
słowiczku nie wiem co Ci poradzić. na moich nie działają ani kary ani moje krzyki. Olewają mnie a stanie w kącie to dla nich świetna zabawa. Czasem pomaga szlaban na tv lub na coś innego co lubią. Jedynie jak tatuś im zwróci uwagę to są grzeczni.
#1244 Guest_Ola_*
Napisano 14 sierpień 2010 - 19:15
Po upalnym dniu burza do nas idzie oby troszkę ochłody przyniosła.
#1245
Napisano 16 sierpień 2010 - 13:31
#1246
Napisano 16 sierpień 2010 - 14:59

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1247
Napisano 16 sierpień 2010 - 15:09
Jak dobrze czuć się jak wsród żywych
Ostatnio moje dziecie ma dziwny apetyt i zmienne nastroje.... JEdnego dnia wstaje rano, sama sciaga pieluche, idzie siku na nocnik, potem nocnik oproznia w wc i biega w majtach, cały dzien slicznie wołą siku i nie ma klopotu z niczym. duzo pije, duzo sika i mało je:)
A w taki dzien jak dzisiaj moje dziecko mało pije, duzo je i niestety wyje patrząc na nocnik.
I teraz ja sama juz nie wiem o co jej biega:P
JEdyne słowo i jedyne jedzonko ktore cały czas sprawia jej przyjemnosć to "mięęęso""" w zupie musi byc mięso, na chlebie mięsko, z ziemniakami musi byc mięsko i najlepiej zeby nawet w ciaskach było mięsko... na deser oczywiscie danio albo "jodurt" Do picia juz nie chce wody:( tylko socek i to z krzykiem i przytupem. Normalnie "kobieta" zmienną jest i to bez dwóch zdań.
Moj R chyba zaczął rozumiec jak ejstem nieszczesliwa bez piekarnika.. dzielnie znosił moje jeki i stękania i prosił bym mu na maila wysłąłą o jaki piekarnik tak mu jęczę.... AAAAA BOŻE.... moze sie zlitujesz i dasz mnojemu R dorobiuć by kupił piekarnik...
Ola fajnie ze masz taką mozliwosć by organizować dzieciakom tak wspaniale czas. U nas w ZG to poprostu posucha jesli chodzi o jakiekolwiek atrakcje dla dzieciakow... no chyba ze plac zabaw i fontanna i ewentualnie sala zabaw płatna...
A co do pogody to zaczynam zapomominać jak wygląda słoneczko

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1248
Napisano 18 sierpień 2010 - 12:10
pochmurnie i niewyjsciowo jest ale nic to, deszcz mnie zlał do suchej nici i wogóle dziwnie. Prąd mnie skopal na reha i nic mi sie nie hcce choic po prądzie powinnam byc bardziej, hmmm, ruchliwa
wczoraj byłam u fryza, włos odswiezony, bez wypasów a szkoda
dzis wojtus do ortopedy ja jutro do dermato.
ech. kopnijta mnie.


Biszkopcik

Bielinek

Paciusi


Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.
Aniołeczkom (*)
#1249
Napisano 18 sierpień 2010 - 12:23
U nas od wczoraj do rana lało jak nie wiem co.. a teraz pochmurnie jest i chłodno, ale nie pada...

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1250 Guest_Ola_*
Napisano 19 sierpień 2010 - 12:58
Wczoraj miałam gości, koleżanka z czwórką dzieci do nas przyjechała. Małe przedszkole w domu było. Przemek był przeszczęśliwy, Ala nie mogła się zdecydować, trochę się bawiła i była wesoła, za chwilę płacz i do mamy potem znów wesoła zabawa.
Dzwoniła do mnie babka w sprawie zabiegu Przemka. W sobotę na 12 mamy się stawić na miejscu. Niestety i noc tam musimy spędzić. Dopiero w niedzielę rano nas wypuszczą. Zaczynam się denerwować już na zapas. Muszę rzeczy młodego przejrzeć czy wszystko mamy co potrzebne.
#1251
Napisano 19 sierpień 2010 - 18:10
Byłam u alergologa, podtrzymała gadanie o astmie, dostałam wór leków, za tydzien w srodę mam spirometrię i testy. I się zobaczy. Chyba i tak pójdę do pulmonologa, na wszelki wypadek. Wywiad mam obciążony astmą u dziadka i mojej siostry. Cudownie. nadal jednak wierzę, ze to zwykła nasilona alergia. I jadę na sterydach.
Macio wczoraj postawił trzy samodzielne kroczki


Biszkopcik

Bielinek

Paciusi


Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.
Aniołeczkom (*)
#1252 Guest_Ola_*
Napisano 19 sierpień 2010 - 19:03
Kobitki przywiozłam od rodziców gondolę od mojego wózka, praktycznie nie używana, przeleżała cały czas na strychu. Wyczyściłam z kurzu i sprzedałabym ja na Allegro czy gdzieś tylko nie wiem jak to potem zapakować do wysyłki. Macie jakiś pomysł?
izys gratki dla Macia, dzielny z niego chłopak. Trzymam kciuki za Twoje badania, oby nie potwierdziły że to astma.
mysiak, słowiczek hop hoop
#1253
Napisano 19 sierpień 2010 - 20:52
Ola, zobaczysz, że po zabiegu będzie lepiej.
Ja w przyszły czwartek idę z Bastkiem do szpitala. Synuś moczy mi się w nocy, w ogóle nie budzi się na siku. Pediatra załatwiła nam badania w celu wyeliminowania ewentualnych wad w układzie moczowym. W środę muszę przeprowadzić dobową zbiórke moczu. Niby proste, ale chyba zamknę łazienke, żeby Bastek nie zapomniał że ma sikać do słoika
Padam. Pozdrawiam
#1254
Napisano 20 sierpień 2010 - 07:06
Ja w pracce, zaraz sie wezme za jakaś robote bo coś się zebrac nie moge hyhyhyh
dobrego dzionka wam wszystkim dziś zycze
GRatki dla macia.... zdolniacha chłopak

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1255
Napisano 20 sierpień 2010 - 11:21
i ciagle mi mówi zostaw mnie ty glupia babo
Aga, badania zrób ale psychologa odbębnic i tak trzeba. Bo z takich rzeczy potem normalne dziecko przekształca się w męża swira, niestety. W wersji damskiej w żonę debilkę. kciukam.
Dzieki. macio uskutecznia nauki, po jednym kroczku dreptasi
Wojtus wczoraj miał 38,5, dzis 37,5 a teraz 36,5. I o co chodzi...? czarek wstał zaglucony, zażądał kanapki niepomny ze jest dopiero 5 rano, pożarł ja, gluty przykazał se wytrzec i udal się do mego męża na spanie. Ja chodzę do tyłu.


Biszkopcik

Bielinek

Paciusi


Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.
Aniołeczkom (*)
#1256
Napisano 20 sierpień 2010 - 18:12
Włąsnie przytargałam paczke z ciuchami od cioci z grecji
Ola moja aska tez straszne fochy stroi, ale ja wredna baba jestem i sie nie daje...
zab mnie boli, do tego się rusza cały wiec do wyrwania bedzie:(

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1257
Napisano 22 sierpień 2010 - 20:16
Dzisiaj moja córka powaliła mnie na kolana.. poprost zrobiła przekręt wszechczasów..
Przyszła do nas dzisiaj moja siostra... a ja i R pojechalismy do znajomych. Po 2h telefon od siostry:Asia sie przewróciła i cos sie stało z jej ręką....kazdy ruch powodował ból i jej krzyk.
Więc ja i R szybko w auto, zajdzamy do domu a Aska lezy bez zycia na łóżku i jęczy trzymając sie za reke, spocna na całego, twarz z grymasem wielkiego bólu. Przebrałam glisde ostrożnie a ta krzyczy przy kazdym dotknieciu ręki, łzy jak grochy lecą po polikach...
Zawinelismy do auta w fotelik i na ostry dyzur chirurgiczny sie udalismy.
Wysiadamy z auta, Wyciągam Aske delikatnie, biore ją za zdrowa ręke a ta łapie "chorą" ręka mojego R i zaczyna podskakiwac podciągając sie mocno na obu rękach.....
Wymiekłam, zawrociliśmy do auta i spowrotem do domq.
Dobrze ze nie wleźlismy do tego chirurga bo byłby wstyd ze dziecku nic nie jest a rodzice panikują....
Ściemniła nas Aska jak nie wiem co....
I jak w takiej sytuacji postąpic??

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1258
Napisano 23 sierpień 2010 - 05:57
Wczoraj a w sumie dzisiaj w nocy u nas był "armagedon...Takiej burzy w zyciu nie widziałam.... drzewa sie łamały jka zapałki, wiatr masakra, cały czas wyładowania, ulice pozalewane...koszmar.. burza trwała do 1 w nocy od 23,40... połozyłam sie spac to jeszcze mną tzrzęsło.....
ide zaraz do roboty, ale niwe wiadomo czy u nas w pracy jest prąd.... bo połowa miasta podobno prądu nie ma:(

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#1260
Napisano 24 sierpień 2010 - 12:45
U nas na szczęście, odpukać burze nie były gwałtowne, ale waliło nieźle.
Siedze w pracy i ... nudzi mi się. Nie chce mi się kompletnie robić. Jutro biorę zwolnienie i będę przeprowadzała dobową zbiórkę moczu u Sebastiana. Mam nadzieję, że mi wyjdzie. A w czwartek do szpitala na badania. Jeśli dobrze pamiętam to chyba cystografia mikcyjna. Czytam w internecie różne opinie. Jedni piszą że boli, inni że nic nie boli. Nie wiem samam co myśleć. Jedno jest pewne, Sebek będzie panikował. Nie zapomnę jak przy wycinaniu migdałka, pielęgniarka chciała mu dać zastrzyk a on się wyrwał i uciekał po korytarzu
Maja nie chce mi jeść, dobrze, że chociaż mleko pije. Teraz nawet nie chce tych rzeczy, które do tej pory jadła. Kupie jej chyba znowu jakiś preparat z żelazem. A kupki są nawet 3 dziennie. Pytam się z czego??? Chyba nie z tego mleka.
Nocnik nadal jest beee. Cóż, widocznie nie jest jeszcze gotowa, a dlaczego matka ma zaoszczędzić, wredota marna. Zakupię nakładke na sedes z rysuneczkami, jak to nie pomoże to nocnik grający. Obawiam się, że pieluchy do nauki nie zdadzą egzaminu.
Sebuś idzie do zerówki. O rany!!!!!!!!!!!! Już zerówka, kiedy to zleciało? Im starsze dziecko tym więcej problemów.
Chciałabym kupić mu rowerek, bo ten który ma jest już za mały. Macie jakąś sprawdzoną firmę? Czy może nie zwracać uwagi na firmę tylko brać co się podoba?
Korzystałyście kiedyś z tortowni.pl? Szukam barwników do masy. Tam są, ale różne rodzaje. Chyba majlepsze będą w proszku? U nas w sklepach nigdzie nie znalazłam, a szukam trzeci rok. Zawsze w okolicach urodzin dzieci.
Coś cisza ostatnio. Pozdrawiam
Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych































