Skocz do zawartości


Ogłoszenie



Zostań Dziennikarką!

Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.

Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.

Dotacje

  • Wsparcie Serwisu

Aktualizacje statusu

Wyświetl wszystkie aktualizacje

Nasi Partnerzy

Dołączona grafika


Dołączona grafika


Dołączona grafika

Polecamy

Zrzuć zbędne kilogramy.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.

Znajdź nas na Facebooku


KWIETNIOWECZKI STOKROTECZKI 2008



  • Nie możesz odpowiedzieć
Odpowiedzi do tego tematu: 5229

#1241 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 13 sierpień 2010 - 14:14

U mnie Aguś jest stała zasada.... jak asia zrobi coś cio jej nie wolno, albos ie nie słucha, albo bije innych idzie do kąta:) siedzi 2min i od razu przeprasza... a na poczatku wyłą i była złośliwa a teraz juz wystopowała...

Tylko ze ja stosuje jeszcze jedna zasade, ze jak mi aska jęczy i ma focha nie wiadomo o co i wyje to ją uswiadamiam, ze albo przestanie płakac (bo nie ma powodu) alboposadze ją do kąta i bedzie siedziała w kacie tak długo aż się uspokoi... i nie powiem...ale skutkuje...
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1242 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 13833 Postów

Napisano 14 sierpień 2010 - 07:36

no u nas to jedyna metoda. Inaczej masakra jest. Moje wiedzą, ze ze mną łatwo nie ma.

ja spadam do siostry na cale dzisiaj, zatem do zobaczenia jakos po łikendzie!
udanego likendo paniom zyczę! Buziaki.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika
Bielinek
Dołączona grafika
Paciusi
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.


Aniołeczkom (*)

#1243 Guest_Ola_*

  • Goście

Napisano 14 sierpień 2010 - 08:55

Hello. :grin: Wczoraj pół dnia byczyliśmy się nad rzeką. Dzieci się wyszalały w wodzie, nie zabrakło maseczek błotnych i peelingów piaskowych. :lol: :lol: :lol: W drodze powrotnej padli w samochodzie. Wieczorem wyszaleli się z wnuczkiem naszych gospodarzy. Ala dostała pierwszy prezent od chłopaka. Cały tydzien była naburmuszona i obrażona na Mateuszka bo do dziadków nie przyjeżdżał. Widocznie gospodyni przekazała to córce i Mateusz z nad morza przywiózł Ali na przeprosiny wielki naszyjnik z kwiatów coś a'la hawajski. Dziś mam teściową cały dzień. Po południu wybierzemy się na rekonstrukcję bitwy warszawskiej. Co roku u nas jest to organizowane a ja jeszcze nigdy nie byłam.
mysia, dobrze że już Ci lepiej. Niech szybko mija choróbsko.
izys, miłego dzionka z siostrą.
słowiczku nie wiem co Ci poradzić. na moich nie działają ani kary ani moje krzyki. Olewają mnie a stanie w kącie to dla nich świetna zabawa. Czasem pomaga szlaban na tv lub na coś innego co lubią. Jedynie jak tatuś im zwróci uwagę to są grzeczni.

#1244 Guest_Ola_*

  • Goście

Napisano 14 sierpień 2010 - 19:15

Witam z wieczorka. Ale dzisiaj mamy dzień zwariowany. Zaczęło się od tego że rano wyjęłam z lodówki jajko i jakoś tak mocno je ścisnęłam że mi pękło w dłoni - efekt? Upaprana cała szafka. Potem coś mi się z kompem dziwnego stało że nie reagował na polecenia. Nie był zawieszony ale jak klikałam to nic się nie działo. Utknęłam w martwym punkcie, nawet wyłączyć go nie mogłam. Potem przyjechał ślubny z teściową. Tylko wlazł do domu i już szkody narobił. Okno w kuchni chciał otworzyć i trącił ręką dzbanek pełen gorącego jeszcze kompotu. Jaki efekt? Zalany stół i podłoga i torba z lapkiem która akurat koło stołu stała. A teraz jeszcze zbił mi słoik i pełno szkieł w całej kuchni. Dzieciom wody do basenu nalewaliśmy i żeby nie nosić wiadrami założyliśmy szlauf na kran w kuchni i oczywiście musiał dziad pęknąć.Kurde przecież dziś nie jest piątek trzynastego. :twisted: :lol: :lol: :lol: Na szczęście impreza się udała. Na miejscu tylko okazało się że skończyły mi się baterie w aparacie a zapasowych oczywiście nie wzięłam , Sławkowi tez baterie w kamerze wysiadły i zapasowych nie miał, ale udało się nakręcić kilka minut filmu i zrobić 11 zdjęć. Poza tym rekonstrukcja bitwy była prostu super, Przemek zawsze się bał głośnych wystrzałów a dziś był zachwycony. Już zapowiedział że za rok tez chce przyjechać. Widziałam że na TVN pokazywali migawki. Jutro dalsza część imprezy, ma być konkurs na władanie lancą oraz szablą .
Po upalnym dniu burza do nas idzie oby troszkę ochłody przyniosła.

#1245 slowiczek21

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 331 Postów

Napisano 16 sierpień 2010 - 13:31

Niech ktoś wymieni mózg mojemu mężowi. Błagam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

#1246 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 16 sierpień 2010 - 14:59

Aguś wysłałam Ci priv....
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1247 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 16 sierpień 2010 - 15:09

Witajcie babeczki....
Jak dobrze czuć się jak wsród żywych :) jeszcze troche mi serducho wariuje ale jest o niebo lepiej niz w czwartek...

Ostatnio moje dziecie ma dziwny apetyt i zmienne nastroje.... JEdnego dnia wstaje rano, sama sciaga pieluche, idzie siku na nocnik, potem nocnik oproznia w wc i biega w majtach, cały dzien slicznie wołą siku i nie ma klopotu z niczym. duzo pije, duzo sika i mało je:)

A w taki dzien jak dzisiaj moje dziecko mało pije, duzo je i niestety wyje patrząc na nocnik.
I teraz ja sama juz nie wiem o co jej biega:P

JEdyne słowo i jedyne jedzonko ktore cały czas sprawia jej przyjemnosć to "mięęęso""" w zupie musi byc mięso, na chlebie mięsko, z ziemniakami musi byc mięsko i najlepiej zeby nawet w ciaskach było mięsko... na deser oczywiscie danio albo "jodurt" Do picia juz nie chce wody:( tylko socek i to z krzykiem i przytupem. Normalnie "kobieta" zmienną jest i to bez dwóch zdań.

Moj R chyba zaczął rozumiec jak ejstem nieszczesliwa bez piekarnika.. dzielnie znosił moje jeki i stękania i prosił bym mu na maila wysłąłą o jaki piekarnik tak mu jęczę.... AAAAA BOŻE.... moze sie zlitujesz i dasz mnojemu R dorobiuć by kupił piekarnik...


Ola fajnie ze masz taką mozliwosć by organizować dzieciakom tak wspaniale czas. U nas w ZG to poprostu posucha jesli chodzi o jakiekolwiek atrakcje dla dzieciakow... no chyba ze plac zabaw i fontanna i ewentualnie sala zabaw płatna...
A co do pogody to zaczynam zapomominać jak wygląda słoneczko :)
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1248 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 13833 Postów

Napisano 18 sierpień 2010 - 12:10

dzien dobry
pochmurnie i niewyjsciowo jest ale nic to, deszcz mnie zlał do suchej nici i wogóle dziwnie. Prąd mnie skopal na reha i nic mi sie nie hcce choic po prądzie powinnam byc bardziej, hmmm, ruchliwa :mrgreen:

wczoraj byłam u fryza, włos odswiezony, bez wypasów a szkoda :mrgreen:

dzis wojtus do ortopedy ja jutro do dermato.

ech. kopnijta mnie.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika
Bielinek
Dołączona grafika
Paciusi
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.


Aniołeczkom (*)

#1249 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 18 sierpień 2010 - 12:23

izys.. kopniętego się nie kopie wiec ja Cię kopac nie bede :)

U nas od wczoraj do rana lało jak nie wiem co.. a teraz pochmurnie jest i chłodno, ale nie pada...
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1250 Guest_Ola_*

  • Goście

Napisano 19 sierpień 2010 - 12:58

Doberek babeczki. U nas się burza dopiero co skończyła. Poszłam z dziećmi na spacer i w drodze powrotnej już ich obydwoje do wózka zapakowałam i sprintem do domu. Oni mieli radochę że z taką prędkością jadą, ja mniejszą bo mi tchu troszkę już brakło i deszczysko mnie zmoczyło. Teraz wypadałoby kalosze założyć i po kałużach pobrykać.
Wczoraj miałam gości, koleżanka z czwórką dzieci do nas przyjechała. Małe przedszkole w domu było. Przemek był przeszczęśliwy, Ala nie mogła się zdecydować, trochę się bawiła i była wesoła, za chwilę płacz i do mamy potem znów wesoła zabawa.
Dzwoniła do mnie babka w sprawie zabiegu Przemka. W sobotę na 12 mamy się stawić na miejscu. Niestety i noc tam musimy spędzić. Dopiero w niedzielę rano nas wypuszczą. Zaczynam się denerwować już na zapas. Muszę rzeczy młodego przejrzeć czy wszystko mamy co potrzebne.

#1251 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 13833 Postów

Napisano 19 sierpień 2010 - 18:10

Olcia, no bedzie dobrze, kciukam za Przemusia i obiecuje ze sie pomodlę.

Byłam u alergologa, podtrzymała gadanie o astmie, dostałam wór leków, za tydzien w srodę mam spirometrię i testy. I się zobaczy. Chyba i tak pójdę do pulmonologa, na wszelki wypadek. Wywiad mam obciążony astmą u dziadka i mojej siostry. Cudownie. nadal jednak wierzę, ze to zwykła nasilona alergia. I jadę na sterydach.

Macio wczoraj postawił trzy samodzielne kroczki :mrgreen:
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika
Bielinek
Dołączona grafika
Paciusi
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.


Aniołeczkom (*)

#1252 Guest_Ola_*

  • Goście

Napisano 19 sierpień 2010 - 19:03

Ciiiiszaaa :) Dzieci śpią. :) Ależ mi Ala na sam koniec dnia dała do wiwatu. Razem z Przemkiem wyciągnęli mokre chustki, jeszcze nie ruszone opakowanie. Powyciągali wszystkie i porozrzucali po pokoju. Przemek w obawie że każę mu Szreka wyłączyć ładnie mi pozbierał wszystko. Przylazła Ala i na nowo porozwalała z szyderczym uśmieszkiem. Kazałam gówniarze pozbierać a ona ze śmiechem na mordce że nie. Po kilku prośbach postawiłam ja w kącie a ta nic sobie z tego nie robiła i wyłaziła więc w łazience zamknęłam mówiąc że wyjdzie dopiero jak się zdecyduje posprzątać. I od tej chwili zaczął się ryk na cały regulator który trwał ze 40 minut. Powkładałam chusteczki do opakowania a te rozwalone czekały na złośnicę. Wypuściłam ją bo obiecała posprzątać i znów mnie olała. Dostała do wyboru kąt lub znów łazienkę więc do kąta polazła i za moment wylazła z uporem twierdząc że nie pozbiera bałaganu. W międzyczasie Przemek się obraził bo nie pozwoliłam następnej bajki włączyć. Po 40 minutach spazmów młoda posprzątała i padła bidula ze zmęczenia. Święty spokój wreszcie. Ale dobija mnie już to że młoda ma moje słowa za nic. Przemek się buntuje ale jak zobaczy że już więcej nic nie osiągnie to spuszcza uszy i jest grzeczny a ta wiecznie człowiekowi nerwy psuje i tylko jej zdanie się liczy. Jedynie przed tatusiem respekt czuje gówniara, wystarczy tylko jedno spojrzenie i już grzeczniusia. Wiecie co mam takie chwile że oddałabym ją pierwszej lepszej osobie, wiem że to okrutne i nienormalne ale nie daję już rady.
Kobitki przywiozłam od rodziców gondolę od mojego wózka, praktycznie nie używana, przeleżała cały czas na strychu. Wyczyściłam z kurzu i sprzedałabym ja na Allegro czy gdzieś tylko nie wiem jak to potem zapakować do wysyłki. Macie jakiś pomysł?
izys gratki dla Macia, dzielny z niego chłopak. Trzymam kciuki za Twoje badania, oby nie potwierdziły że to astma.
mysiak, słowiczek hop hoop

#1253 slowiczek21

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 331 Postów

Napisano 19 sierpień 2010 - 20:52

Gratulacje dla Macia! :grin:
Ola, zobaczysz, że po zabiegu będzie lepiej.
Ja w przyszły czwartek idę z Bastkiem do szpitala. Synuś moczy mi się w nocy, w ogóle nie budzi się na siku. Pediatra załatwiła nam badania w celu wyeliminowania ewentualnych wad w układzie moczowym. W środę muszę przeprowadzić dobową zbiórke moczu. Niby proste, ale chyba zamknę łazienke, żeby Bastek nie zapomniał że ma sikać do słoika :mrgreen: . Zrobię te badanka bo są za darmo, ale i tak wiem, że przyczyna leży raczej w psychice Bastka.
Padam. Pozdrawiam

#1254 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 20 sierpień 2010 - 07:06

Dzien doberek :)

Ja w pracce, zaraz sie wezme za jakaś robote bo coś się zebrac nie moge hyhyhyh

dobrego dzionka wam wszystkim dziś zycze :)

GRatki dla macia.... zdolniacha chłopak :)
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1255 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 13833 Postów

Napisano 20 sierpień 2010 - 11:21

Ola, wcale nie okrutne i nie straszne, bo ja sama czasem mam ochotę wystawic ich za drzwi, na balkon albo na allegro. I ja to samo, Czarek jeczy tylko i to je,czenie doprowadza mnie do szału. I o wdszystko histeria a sprzatac nie chce tak samo jak Ala, charakterne te nasze gadziny :mrgreen: Ala sie chociaz tatusia boi a moj leje na nas obydwoje ciepłym moczem.... :blink:
i ciagle mi mówi zostaw mnie ty glupia babo :mellow:

Aga, badania zrób ale psychologa odbębnic i tak trzeba. Bo z takich rzeczy potem normalne dziecko przekształca się w męża swira, niestety. W wersji damskiej w żonę debilkę. kciukam.

Dzieki. macio uskutecznia nauki, po jednym kroczku dreptasi

Wojtus wczoraj miał 38,5, dzis 37,5 a teraz 36,5. I o co chodzi...? czarek wstał zaglucony, zażądał kanapki niepomny ze jest dopiero 5 rano, pożarł ja, gluty przykazał se wytrzec i udal się do mego męża na spanie. Ja chodzę do tyłu.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika
Bielinek
Dołączona grafika
Paciusi
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.


Aniołeczkom (*)

#1256 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 20 sierpień 2010 - 18:12

Bry baboleczki

Włąsnie przytargałam paczke z ciuchami od cioci z grecji :) HEhs... mam dla Aski na teraz kilka rzeczy na lato, za rok juz beda za małe.. i na 5 latke duzo.....jednak bede musiała troszke pokupowac bluzeczek z dł rekawem, podkoszulki na zime i takie tam pierdołki.

Ola moja aska tez straszne fochy stroi, ale ja wredna baba jestem i sie nie daje...

zab mnie boli, do tego się rusza cały wiec do wyrwania bedzie:(
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1257 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 22 sierpień 2010 - 20:16

Bry wieczór babeczki...

Dzisiaj moja córka powaliła mnie na kolana.. poprost zrobiła przekręt wszechczasów..

Przyszła do nas dzisiaj moja siostra... a ja i R pojechalismy do znajomych. Po 2h telefon od siostry:Asia sie przewróciła i cos sie stało z jej ręką....kazdy ruch powodował ból i jej krzyk.

Więc ja i R szybko w auto, zajdzamy do domu a Aska lezy bez zycia na łóżku i jęczy trzymając sie za reke, spocna na całego, twarz z grymasem wielkiego bólu. Przebrałam glisde ostrożnie a ta krzyczy przy kazdym dotknieciu ręki, łzy jak grochy lecą po polikach...

Zawinelismy do auta w fotelik i na ostry dyzur chirurgiczny sie udalismy.
Wysiadamy z auta, Wyciągam Aske delikatnie, biore ją za zdrowa ręke a ta łapie "chorą" ręka mojego R i zaczyna podskakiwac podciągając sie mocno na obu rękach.....

Wymiekłam, zawrociliśmy do auta i spowrotem do domq.
Dobrze ze nie wleźlismy do tego chirurga bo byłby wstyd ze dziecku nic nie jest a rodzice panikują....

Ściemniła nas Aska jak nie wiem co....
I jak w takiej sytuacji postąpic??
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1258 mysiak

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 2860 Postów

Napisano 23 sierpień 2010 - 05:57

Dzien bry

Wczoraj a w sumie dzisiaj w nocy u nas był "armagedon...Takiej burzy w zyciu nie widziałam.... drzewa sie łamały jka zapałki, wiatr masakra, cały czas wyładowania, ulice pozalewane...koszmar.. burza trwała do 1 w nocy od 23,40... połozyłam sie spac to jeszcze mną tzrzęsło.....

ide zaraz do roboty, ale niwe wiadomo czy u nas w pracy jest prąd.... bo połowa miasta podobno prądu nie ma:(
Dołączona grafika


Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.

Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".

Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.

Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.

Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.

Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.

Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".

Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.

Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.

#1259 Izys

    Moderator

  • Lipcówki 2006
  • PipPipPip
  • 13833 Postów

Napisano 24 sierpień 2010 - 10:55

Aśka, masz u mnie czekoladę!!! :lol: :lol: :lol:

Myśka, własnie slyszałam o tych waszych prądowych problemach. mam nadzieje ze jest ok
Dołączona grafikaDołączona grafika
Biszkopcik
Dołączona grafika
Bielinek
Dołączona grafika
Paciusi
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Without love I couldn't believe in You and I wouldn't beleive in me. I believed in love.


Aniołeczkom (*)

#1260 slowiczek21

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 331 Postów

Napisano 24 sierpień 2010 - 12:45

Mysia, muszę przyznać, że pomysłowe masz dziecko. Asia da sobie w życiu radę :rolleyes: .
U nas na szczęście, odpukać burze nie były gwałtowne, ale waliło nieźle.
Siedze w pracy i ... nudzi mi się. Nie chce mi się kompletnie robić. Jutro biorę zwolnienie i będę przeprowadzała dobową zbiórkę moczu u Sebastiana. Mam nadzieję, że mi wyjdzie. A w czwartek do szpitala na badania. Jeśli dobrze pamiętam to chyba cystografia mikcyjna. Czytam w internecie różne opinie. Jedni piszą że boli, inni że nic nie boli. Nie wiem samam co myśleć. Jedno jest pewne, Sebek będzie panikował. Nie zapomnę jak przy wycinaniu migdałka, pielęgniarka chciała mu dać zastrzyk a on się wyrwał i uciekał po korytarzu :mrgreen: . To niby jak mu włożą cewnik??? Pani doktor jest pełna optymizmu, oj się może rozczarować. Później jeszcze chyba usg i mam nadzieję, że do domu. Chociaż pediatra kazała mi zabrać piżamke dla Sebka, mam nadzieję, że nie będzie potrzeby zostania w szpitalu.
Maja nie chce mi jeść, dobrze, że chociaż mleko pije. Teraz nawet nie chce tych rzeczy, które do tej pory jadła. Kupie jej chyba znowu jakiś preparat z żelazem. A kupki są nawet 3 dziennie. Pytam się z czego??? Chyba nie z tego mleka.
Nocnik nadal jest beee. Cóż, widocznie nie jest jeszcze gotowa, a dlaczego matka ma zaoszczędzić, wredota marna. Zakupię nakładke na sedes z rysuneczkami, jak to nie pomoże to nocnik grający. Obawiam się, że pieluchy do nauki nie zdadzą egzaminu.
Sebuś idzie do zerówki. O rany!!!!!!!!!!!! Już zerówka, kiedy to zleciało? Im starsze dziecko tym więcej problemów.
Chciałabym kupić mu rowerek, bo ten który ma jest już za mały. Macie jakąś sprawdzoną firmę? Czy może nie zwracać uwagi na firmę tylko brać co się podoba?
Korzystałyście kiedyś z tortowni.pl? Szukam barwników do masy. Tam są, ale różne rodzaje. Chyba majlepsze będą w proszku? U nas w sklepach nigdzie nie znalazłam, a szukam trzeci rok. Zawsze w okolicach urodzin dzieci.
Coś cisza ostatnio. Pozdrawiam





Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych