Skocz do zawartości


Ogłoszenie



Zostań Dziennikarką!

Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.

Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!

Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.

Dotacje

  • Wsparcie Serwisu

Aktualizacje statusu

  • libusza- zdjęcie
    libusza

    Zaraziłam moją młodszą córę zamiłowaniem do rowerowych ekskursji. Już wystarczy, ze dotknę roweru, a ona łapie za swój zielony kask i jest gotowa do wyruszenia w podróż. A potem jedziemy wiejskimi drogami, po których samochody jeżdżą z rzadka, nie ma tłumów cyklistów, podziwiamy otaczającą przyrodę, upajając się zapachem bzów. Czasami też śpiewamy na szczęście tylko ptaki patrzą z politowaniem...

Wyświetl wszystkie aktualizacje

Nasi Partnerzy

Dołączona grafika


Dołączona grafika


Dołączona grafika

Polecamy

Zrzuć zbędne kilogramy.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.

Znajdź nas na Facebooku


Czerwiec 2010 :)


  • Nie możesz odpowiedzieć
Odpowiedzi do tego tematu: 1511

#961 AgnesK

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 18 Postów

Napisano 11 sierpień 2010 - 23:13

Witajcie

Pieczareczko, Twoje mleczko na pewno OK, takie jak ma byc, jesli ssak je czesciej to wie co robi, napedza Ci po prostu laktacje, a poza tym mleczko nocne jest tresciwsze niz dzienne, wiec nie ma tego zlego; to jeszcze chwilke a potem zacznie przesypiac nocki i bajka :smile: jesli moge Co cos doradzic to sprobuj wieczorem podawac najpierw piers a potem butle, zobaczysz ile doje, moze sie okazac, ze wcale niepotrzebne jest to dodatkowe mleko

A my siedzimy caly czas u mojej mamy w lesie, strasznie nie chce mi sie wracac do miasta, ale w przyszlym tygodniu niestety nas to czeka bo malz zaczyna malowanie scian tutaj, wiec atmosfera bedzie nie najlepsza dla maluszka; poza tym polozna srodowiskowa sie strasznie dobija, ze musi mnie i dziecko obejrzec w okolicy 6 tygodnia w domu <_<

U nas sie troszke poprawilo spanie, Krzys od 2 dni spi ladnie w dzien, drzemki po 1-2 h, nie wybudza sie, w nocy tez OK, ale co najwazniejsze dal sie przekonac do samodzielnego zasypiania w lozeczku :smile: wczesniej, poniewaz strasznie mu sie ulewalo, dlugo go nosilam po karmieniu i sie gad przyzwyczail...

trzymamy tez kciuki za Marcepanka, sa jakies wiesci Alanko?

buziaki
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#962 pieczareczka

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 267 Postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 08:05

Hej Mamusie :wink:

Mały dzis w nocy ssał co 2 godziny i jak zawsze bez płaczu.

Agnes u nas zasypia sam bez problemu. A nawet nie lubi za bardzo kołysania i lulania.
A co do mojego mleczka to dziś idziemy do lekarza, bo juz nie daje rady.wieczorem nie ma szans żeby najpierw zjadł cyca bo strasznie placze. Pociągnie z pare razy i zacznie tak krzyczeć że nie chce nawet ponownie cyca złapać. Zrobi się cały czerwony ze złości tak jak by mu tam nic nie leciało. Nie wiem może moja dieta jest uboga i mleko też liche. Bo strasznie uważam na to co jem. A jak dostanie butle to zje i śpi ok godzin. Wczoraj znalazłam też coś takiego może właśnie tyczy się to Mojego brzdąca :grin:

Cytat

Z czasem u maluszka wydłużają się odstępy między drzemkami, dziecko w ciągu dnia jest coraz bardziej ożywione. Już wkrótce będzie sypiało o określonych porach. Tymczasem w odczuwaniu głodu pojawia się pewna regularność, maluch dopomina się o jedzenie najczęściej co trzy godziny. Jednak w drugim miesiącu życia rośnie apetyt malucha. Lekarze nazywają to skokiem rozwojowym. Wówczas dziecko może domagać się jedzenia nawet częściej niż co godzinę.


Zobaczymy co nam dzis powie lekarz bo szczerze mówiąc to jestem juz tym wszystkim wykończona :oops:
Dołączona grafika
Dołączona grafika[/url]
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#963 alanka28

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 778 Postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 08:59

witam!

Cytat

Aha to fajnie. My narazie tylko wieczorem sie wspomagamy 90 ml Bebilonu. A oprucz tego jeszcze cycus jeśli da rade zjeść.
Po tym Espumisanie znacznie lepiej. Tylko bączki tak smierdzące idą że hehehhe :wink:


ciesze sie ze espumisan wam pomaga a baczki rzeczywiscie cuchnace po tym... :lol:

Cytat

Coś mi się chyba wydaje że jednak mój pokarm nie taki jak powinien być bo po butli wieczornej śpi bardzo długo :roll:


to na pewno dla tego ze sztuczne mleczko dłuzej sie trawi a twoje lepiej przyswaja i dla tego chce czesciej...


Cytat

A my siedzimy caly czas u mojej mamy w lesie, strasznie nie chce mi sie wracac do miasta, ale w przyszlym tygodniu niestety nas to czeka bo malz zaczyna malowanie scian tutaj, wiec atmosfera bedzie nie najlepsza dla maluszka; poza tym polozna srodowiskowa sie strasznie dobija, ze musi mnie i dziecko obejrzec w okolicy 6 tygodnia w domu <_<


Agnes wcale sie nie dziwę że ci sę do miasta wracać nie chce...
A co ta położna taka namolna? Ja nie zgłosiłam że chce i nie przylazła! ;)


Niestety nie mam żadnych nowych wieści od Marcepanka,jak coś będę wiedzieć to na pewno wam przekażę. :)


Pieczareczko daj znać co lekarz wam powiedział na te problemy z cycaniem...wcale sie nie dziwię że jesteś wykończona... u mnie tego typu problemy plus co chwile zastoje spowodowały że jednak skapitulowałam i przeszlam na butlę.
Teraz przynajmniej mały je regularnie i wiem ile a ja się nie stresuję i nie denerwuję że coś nie tak! :)


U nas wczoraj był dzień marudzący aż w końcu zapakowałam go do fotelika i pojechaliśmy polazić po sklepach bo w foteliku maly czuje się najlepiej i śpi wtedy smacznie! :wink:
A dziś znów maruda mu się wlączyla.... :angry:


buźka dla was! :* :*
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#964 jusstini

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 214 Postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 12:45

my sie zaraz idziemy wazyc
tylko czekam az ssak sie odczepi od cycka
ja mysle jak Agnes ze mleko naturalne jest ok - jak juz pisalam z nas wszystkie zapasy "wyjda" a mleko nie bedzie "za chude"
w sumie przemyslalam sprawe i wyglada tak ze moja w nocy robi sobie dluzsze przerwy tylko a w dzien cycka normanie

wybaczcie nie popisze wiecej
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#965 AgnesK

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 18 Postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 21:22

Pieczareczko, czy macie juz jako tako dzienne pory karmienia wyregulowane? jesli kapiesz maluszka wieczorkiem i potem karmisz, to moze jest za duza przerwa miedzy ostatnim karmieniem przed kapiela i wtedy jest wsciekly, a dodatkowo pluskanie w wodzie wzmaga apetyt (jak u doroslych zreszta); u nas bylo podobnie i przechytrzylam brzdaca w ten sposob, ze karmimy sie ok. 18 po ostatniej dziennej drzemce, potem ok. 19 kapiel (wystarczajacy odstep zeby mi nie zwrocil wszystkiego, a jeszcze nie na tyle glodny, zeby syrena sie wlaczala), potem ok. 19.30-20.00 karmienie na spokojnie (max 1,5-2 h po wczesniejszym karmieniu)

my mamy z kolei inny problem - ulewanie, moja zmora; nie wiem czy Krzys sie przejada, czy cos nie tak ze skladem mleka (uwazam co jem), czy jeszcze jego uklad pokarmowy jest taki niedojrzaly... dzisiaj to juz tak ulewal, ze wieczorem po kilku glebszych lykach podziekowal za cyca i usnal, pewnie w zwiazku z tym bedzie wczesniej nocna pobudka <_<

zgadzam sie z Alanka, nie ma sily, po butelce zawsze jest dluzsza przerwa, dziecko dluzej trawi, mleko tez tresciwsze, a cyckowe mamy niestety musza byc "pod reka" 24 h

czy robilyscie juz badanie stawow biodrowych u Waszych brzdacow? czy konieczne jest USG, czy wystarczy konsultacja u ortopedy? musze to zalatwic na pocz przyszlego tygodnia...

polozna namolna bo musi jakies papiery wypelnic, bo to oczywiscie najwazniejsze pewnie dla niej, nie wiem jakies takie zwyczaje maja w naszej przychodni; przy 1-szym dziecku to rozumiem, bo cos moze powiedziec, doradzic, ale przy kolejnym to juz zbedna atrakcja

uciekam do wanny

pa
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#966 pieczareczka

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 267 Postów

Napisano 12 sierpień 2010 - 21:45

Hejka

My po wizycie. Z waga super bo ważymy juz 4700g. Czyli w ciągu miesiąca przybrał 1200g więc doktorka powiedziała że z moim mleczkiem ok. Mam się dalej starac cycać no chyba że będzie sie domagać butli to można podać. A mleczko jest ok nawet jesli bym nic nie jadła tak powiedziała lekarka.
Ale dziś chyba doszłam do wniosku że to chyba kolki. Bo obserwowałam go jak jadł i rano i w nocy ok a przed południem i do wieczora to strasznie się napina i bączki puszcza i wtedy jest płacz więc to chyba przez to tak sie męczymy :angry:
Ile takie kolki mogą trwać bo żadna corcia tego nie miała :roll:

Agnes dalej karmimy sie na rządanie bo przez ten płacz mały juz potem cyca nie złapie i nie doje do końca wiec co chwile głodny. A wieczorem też przed kapaniem cycamy :wink:
A co do ulewania to u nas naszczeście spokój. Ale znowu strasznie mojej Pinie sie ulewało. Może staraj się po karmieniu jak najdłużej go w pozycji pionowej trzymac. U nas to pomagało.
Stawy biodrowe mieliśmy juz kontrolowane. Nastepna wizyta we wrześniu ale u nas Mały juz po urodzeniu oba mial Ia wiec tylko się kontrolujemy ;-)
A położna też u nas byla. I podpisywałam jej papierki że nas odwiedziła.

Mam nadzieję że niedługo koliki nam mina i będzie wszystko ok. Bo juz wszystkie możliwe krople mamy wypróbowane. I nie mam pojęcia co dalej :|
Spokojnej nocki ;-)
Dołączona grafika
Dołączona grafika[/url]
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#967 alanka28

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 778 Postów

Napisano 13 sierpień 2010 - 09:38

Witam!

Pieczareczko
cieszę sie że waga małego w porządku i dobrze przybiera! :smile:
U mnie Adam miał potworne kolki.jak się rozdarł wieczorem to płakal bezustannie przez pare godzin i nic nie pomagało.... :-(
Przeszlo mu koło 6 miesiaca...

Agnes ja USG stawow biodrowych zadnemu z chlopców nie robiłam.Nasza pediatra kontrolowala i mówila ze w porzadku i usg nie potrzebne.wysyla na nie tylko te dzieciaki u ktorych cos ja niepokoi.

u mnie mały na szczescie tez nie ulewa! :)
ale to juz chyba nie od przejedzenia zalezy( choc tez sie przyczynia do ulewania) a od zwieracza przelyku i tego w jakim stopniu wyksztalcony ponoc,tak nasza pediatra mowi...

jusstini i jak waga malej??? :roll:


a ja dzis sie super wyspalam! :lol: maly jak zjadł o 20 tak dopiero po 4 o mleczko sie upomnial,zjadl ladnie i poszedł spać! :-P
Ciekawe czy to juz tak bedzie sobie robil nocne dłuzsze przerwy czy to jednorazowy bonus dla mamusi byl... :roll:

Marcepanek dziś wychodzi z synkiem do domku!!!!!! :-D :-D :-D
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#968 marcepanek

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 247 Postów

Napisano 14 sierpień 2010 - 08:15

hej Dziewczynki :grin:

W koncu w domku :grin: Bardzo Wam dziekuje za słowa dodajace otuchy, co w szpitalu było bardzo mi potrzebne!
Tak jak pisałam 2 tygodnie temu, Nataniel robił kupki z krwia i sluzem, to było w sobote, w niedzielę jak przewijałam małego wyczułam na pupie koło odbytu twardą dużą gulę. Wpadłam w taka panike, że masakra! telefon do pediatry i kazała nam na chirurgię dziecięca do szpitala jechac! zatrzymali nas od razu w szpitalui mały po kilku godzinach poszedł na stół ; okazao się, że miał ropniaka odbytu, który niestety lubi nawracac :cry: , nacieli mu to, wyłyzeczkowali, załozyli sączek i po 6 dniach mieliśmy wyjśc; niestety w miedzyczasie okazało się, że mały ma bakterię Zgorzeli, ktora jest niebezpieczna dla niego, gdyby sie dostała podskórę, do rany mogłaby mu niezłegobałaganu narobic,łącznie z dziurami w odbycie :eek: Zostaliśmy odizolowani, rezim sanitarny mielismy, masakra! Cały pobyt w szpitalu siedzieliśmy sami w pokoju, warunki tragiczne, spałam na glebie, na karimacie, bo u nas w szpitalu nie ma opcji wykupienia łózka i posiłków, w gdańsku tak, w gdyni nie. Nie miałam do kogo buzi otworzyc i jeszcze mega stres! No ale jestesmy już w domku; musze małemu podawac jeszcze przez 5 dni antybiotyk, a za 5 dni do poradni chirurgii dziecięcej na kontrolę, bo ma jeszcze po ropniu twardy naciek. Dodatkowo wyszło, że nie ma jedego jajeczka i na usg go nie widac, tzn, cos małego tam widac ale co to jest niewiadomo - teraz i tak nic z tym nie zrobią, trzeba czekac do 2 roku zycia; a tak poza tym morfologia mu sie polepszyła i co mu robili krew to wyniki lepsze :grin:

Chrzest niestety musieliśmy odwołac; przymierzamy się teraz na 14 września, no i cały ten czas, który spędziłam w szpitalu był czasem urlopu mojej mamy, której 9 miesięcy nie widziałam i niestety teraz nawet nie miałysmy okazji pogadac na luzie bo w poniedziałek wylatuje :cry:

Dziewczynki cieszę się, że u Was dobrze, nie ma nic gorszego niż choroba dziecka! ja usłyszałam od lekarza, że gdybym nie wyczuła tego guza, nic nie zauwazyła to Nataniela mogło to nawet zabic :shock: prawie zemdlałam jak mi to powiedział; teraz do końca zywota będę go macac z każdej strony i sprawdzac czy się nic nie odnawia :???:

Posmęciłąm Wam straszliwie, przepraszam za to i obiecuję poprawę :-D

milego dzionka papapaaa

#969 AgnesK

    Użytkownik

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 18 Postów

Napisano 15 sierpień 2010 - 22:22

Marcepanku, straszne co przezylas. Trzymalysmy kciuki za Was. Teraz mysl juz tylko o tym, ze dobrze sie wszystko skonczylo i ciesz sie rodzinka i domkiem. Duzo zdrowka dla Nataniela i Ciebie.

Buzka
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#970 alanka28

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 778 Postów

Napisano 16 sierpień 2010 - 09:26

Witam! :grin:

Marcepanku jakże sie cieszę że juz w domku jesteście!!! Super!!!! :razz:
Pobyt w szpitalu to zadna przyjemność,dobrze że już to za wami.
Szpitalne warunki u nas takie same bo jak byłam z Alanem w szpitalu jak mial dwa miechy to też spałam na podlodze,krześle tudzież na leżaku plażowym a o posłkach można było pomarzyć do tego zakaz jedzenia i picia na oddziale i dzięki temu plus stres stracilam pokarm....

Cieszę się że wyniki morfologi macie lepsze a jajeczko może po prostu sie cofa i jeszcze się na swoim miejscu znajdzie!

Cytat

Dziewczynki cieszę się, że u Was dobrze, nie ma nic gorszego niż choroba dziecka! ja usłyszałam od lekarza, że gdybym nie wyczuła tego guza, nic nie zauwazyła to Nataniela mogło to nawet zabic :shock: prawie zemdlałam jak mi to powiedział; teraz do końca zywota będę go macac z każdej strony i sprawdzac czy się nic nie odnawia


Taki juz nasz los że zawsze będziemy się martwić o nasze dzieci... :-?
Ja po Adamowej utracie przytomności co to miał w grudniu obserwuję go caly czas czy coś mu sie nie dzieje,nie jest mu slabo itd..A jak przyjdzie rok szkolny to znów się będę martwić czy w szkole coś mu się nie przydażyło albo w drodze do domu...

Mam nadzieję że Natanielkowi to cholerstwo nie będzie się juz odnawiać i będzie rósł zdrowy jak rybka!!!!! :-D


Wiecie co,mój fistaszek zrobił sie tak absorbujący że szok!
Ciężko strasznie go uśpić ,nawet jak spiący a jak już zaśnie to budzi go byle szelest...
Do tego jak nie śpi to chciałby caly czas na rękach bo inaczej ryk i jestem w czarnej pooopie ze wszystkim bo jak coś zrobic z młodym na rękach...nie wspominając o tym że swoje już waży i ciężko go nosić... :-?
Zastanawiam się już nawet nad jakimś ergonomicznym nosidełkiem dla nas bo wymiękam pomału.... :(

M dziś poszedł do roboty po urlopie więc znów zostalam sama z moją bandą... :wacko:


Buziaki dla was!!! :* :* :*
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#971 pieczareczka

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 267 Postów

Napisano 16 sierpień 2010 - 16:36

Hejka

Marcepanku cieszę się że jesteście już w domku. Mam nadzieję że z małym będzie wszystko dobrze i nic do Was nie wróci. Duzo zdrówka dla Małego.
U nas w szpitalu matka karmiąca dostaje normalnie posiłki i łóżko w pokoju z dzieckiem. I nic się za to nie płaci.

My dziś po USG główki. Wszystko ładnie się wchłania nie ma żadnych zaburzeń ani skrzepów. Strasznie się ciesze bo w czwartek możemy iść sięszczepić.
A propo szczepień. Jakimi szczepionkami szczepicie Maluszki??

Cytat

Wiecie co,mój fistaszek zrobił sie tak absorbujący że szok!
Ciężko strasznie go uśpić ,nawet jak spiący a jak już zaśnie to budzi go byle szelest...
Do tego jak nie śpi to chciałby caly czas na rękach bo inaczej ryk i jestem w czarnej pooopie ze wszystkim bo jak coś zrobic z młodym na rękach...nie wspominając o tym że swoje już waży i ciężko go nosić...


Alanko strasznie Ci współczuje. Przechodziłam przez to samo z Piną. Nie szło nic zrobić bo cały czas na rekach. Z czasem z tego wyrosła :wink: U nas na szczeście mały nie lubi lulania i kołysania. Lubi sobie poleżeć w łóżeczku i pokopać nóżkami po wiszacych zabawkach a jak sie przy tym nagada. Wogóle zrobił się taki komunikatywny. Do wszystkich się uśmiecha. Strasznie się ciesze ze tak fajnie się rozwija. Bo po tym wylewie to byłam pełna obaw ale jest wszystko dobrze.

Pinka ma niedługo urodzinki i dzis kupiliśmy jej plac zabaw do ogrodu. Udało sie nam jeszcze trafić na promocję w OBI :grin: Mam nadzieję że będzie zadowolona :wink:
Zmykam pranko powiesić.
A gdzie reszta Mamusiek?? Mab Kaskach Szczesciara Jusstini no i Banana co tam z Wami :roll: :roll:
Dołączona grafika
Dołączona grafika[/url]
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#972 alanka28

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 778 Postów

Napisano 16 sierpień 2010 - 18:44

Cytat

My dziś po USG główki. Wszystko ładnie się wchłania nie ma żadnych zaburzeń ani skrzepów. Strasznie się ciesze bo w czwartek możemy iść sięszczepić.
A propo szczepień. Jakimi szczepionkami szczepicie Maluszki??


Bardzo się cieszę że USG u was super wyszło!!!! :-P

My szczepimy się tymi 5w1 plus rotawirusy.

Cytat

Alanko strasznie Ci współczuje. Przechodziłam przez to samo z Piną. Nie szło nic zrobić bo cały czas na rekach. Z czasem z tego wyrosła :wink:


Dzięki kochana...
No taki skubaniec że właśnie na rękach lubi najbardziej i to jeszcze trza z nim lazić bo w miejscu stanie też jest be...
A lulanie i przytulańsko u nas jak najbardziej mile widziane,taki mój maly przytulasek.



Cytat

Pinka ma niedługo urodzinki i dzis kupiliśmy jej plac zabaw do ogrodu. Udało sie nam jeszcze trafić na promocję w OBI :grin: Mam nadzieję że będzie zadowolona :wink:.


Mój Adaś mial w sobotę urodzinki i bardzo zadowolony z prezentów!Twoja córa też na pewno będzie happy!!! :)


hop hooooooop,gdzie reszta czerwcowych mamusiek????? :roll: :roll: :roll:
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#973 jusstini

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 214 Postów

Napisano 17 sierpień 2010 - 07:43

Marcepankumam nadzieje ze to byly takie pierwsze i ostatnie takie nieprzyjemne przejscia
opis szpitala fatalny
jak z Matem lezalam to moglam miec cos do spania byle takiego zeby inne matki tez sie zmiescily

Pieczareczko dobrze ze usg ok
teraz juz tylko dobrze moze byc

Alanko to sobie maly facecik cie okrecil okol paluszka
musisz przezyc widocznie ma tak silna potrzebe bliskosci
Adasiowi wszystkiego naj

Agnes my kontrole stawowo biodrowych z usg juz 2x mielismy i jest ok
ale ulewanie tez nasza zmora szczegolnie rano jak bardzo fika kopytkami

Nikola odkryla ze ma raczki i nozki - super sie przyglada
i namietnie przewraca sie na bok i probuje na brzuch takze lezy tylko na podlodze juz
mimi bardzo dlugich przerw jedzeniowych normalnie przybiera i wazy 5700
w przyszlym tygodniu szczepienie 5in1

Starsyzna sie troche nudzi wakacyjnie ale kombinujemy z ciekawymi zajeciami

pozdrawiam serdecznie
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#974 marcepanek

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 247 Postów

Napisano 17 sierpień 2010 - 10:41

hajoooo :grin:

Dziewczynki dziekuję Wam bardzo :mrgreen:

Powiedziałam sobie, że nie będę schizowac i mam nadzieje, że mi się to uda :wink:
Dzisiaj dzwonię do przychodni zarejestrowac Natanielka na szczepienie, bo niestety przez to wszystko szczepienie nam sie przesuneło; my szczepimy 6w1

Cytat

Nikola odkryla ze ma raczki i nozki - super sie przyglada
i namietnie przewraca sie na bok i probuje na brzuch takze lezy tylko na podlodze juz


jejku jak fajnie :mrgreen: nie mogę się tego doczekac hihihihihih słodko na pewno to wygląda

Cytat

Mój Adaś mial w sobotę urodzinki i bardzo zadowolony z prezentów!


Wszystkiego co najlepsze dla Adaśka :grin:

Cytat

My dziś po USG główki. Wszystko ładnie się wchłania nie ma żadnych zaburzeń ani skrzepów.


Pieczareczko tak się cieszę, że wszystko dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!


Cytat

Wiecie co,mój fistaszek zrobił sie tak absorbujący że szok!
Ciężko strasznie go uśpić ,nawet jak spiący a jak już zaśnie to budzi go byle szelest...
Do tego jak nie śpi to chciałby caly czas na rękach bo inaczej ryk i jestem w czarnej pooopie ze wszystkim bo jak coś zrobic z młodym na rękach...nie wspominając o tym że swoje już waży i ciężko go nosić...


Alanko bardzo Ci współczuję ; miałam to samo z Marcelkiem, cos okropniastego.Też byłam w polu ze wszystkim, nie mogłam nawet normalnie się wykapac jak męża nie było; Nataniel przeciwieństwo, nawet niespecjalnie lubi na rekach byc noszony, woli w lezaczku leżec i się rozglądac hehehhe; mam tylko nadzieję, że Alexowi szybciutko to minie!!!


U nas dzisaj zimno, tzn. chłodniej hihihih; Marcelek 2 dzień w przedszkolu i w szoku byłam, bo myślałam, że będzie ryk nieziemski po 6 tygodniach przerwy, ale jednak nie - stęsknił się za kolegami :grin:

Dzisiaj wybieram się do proboszcza, trzeba w końcu ochrzcic Natanielka; musze szatkę popruc :wink: bo mam wyhaftowana datę chrztu, a że musieliśmy odwołac trzeba będzie nowa date wyhaftowac.

Nie mam pomysłu na obiad, w ogóle chyba nie zrobie bo coś mi się jeśc nie chce :mellow: w ogóle schudłam bardzo i wszystkie portki mi z tyłka spadaja, dosłownie, idę a one mi opadaja tak, że pupe mam na wierzchu :oops: a cyce jak donice i tu z kolei w nic się nie mieszczę heheheheehee

Dziewczynki miłego dzionka :grin:

#975 alanka28

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 778 Postów

Napisano 17 sierpień 2010 - 12:48

Witam! :grin:

Cytat

Nikola odkryla ze ma raczki i nozki - super sie przyglada
i namietnie przewraca sie na bok i probuje na brzuch takze lezy tylko na podlodze juz


U mnie Alex namiętnie wkłada pięści do buzi i ciumka tak głośno że szok! :lol:Najlepiej jak chce sobie tą pięścia do buzi trafić to najpierw celuje w czoło a potem przesuwa po twarzy i do buziaka! hehehe..... :lol: A nóżkom to się najchętniej przygląda w foteliku samochodowym bo tam pozycja sprzyjająca do takich obserwacji! :wink:

Powodzenia na szczepieniu.My idziemy znów 2 września.


Cytat

Nie mam pomysłu na obiad, w ogóle chyba nie zrobie bo coś mi się jeśc nie chce :mellow: w ogóle schudłam bardzo i wszystkie portki mi z tyłka spadaja, dosłownie, idę a one mi opadaja tak, że pupe mam na wierzchu :oops: a cyce jak donice i tu z kolei w nic się nie mieszczę heheheheehee


U mnie figura zupelnie na odwrót niż u ciebie .... :( cyce bez karmienia zmalały do minimum za to brzuchol i dupsko zostało wielkie...wyglądam masakrycznie i wolę w lustro nie patrzeć bo po co się denerwować i wpadać w depresję.... :cry:

Cytat

Alanko bardzo Ci współczuję ; miałam to samo z Marcelkiem, cos okropniastego.Też byłam w polu ze wszystkim, nie mogłam nawet normalnie się wykapac jak męża nie było; Nataniel przeciwieństwo, nawet niespecjalnie lubi na rekach byc noszony, woli w lezaczku leżec i się rozglądac hehehhe; mam tylko nadzieję, że Alexowi szybciutko to minie!!!


Marcepanku ja też mam nadzieję że mu szybko minie bo masakra ze wszystkim...
Puki co wybraliśmy ergonomiczne nosidełko Bondolino tylko jeszcze co do koloru nie mogę się zdecydować....


Cytat

Dzisiaj wybieram się do proboszcza, trzeba w końcu ochrzcic Natanielka; musze szatkę popruc :wink: bo mam wyhaftowana datę chrztu, a że musieliśmy odwołac trzeba będzie nowa date wyhaftowac.


My w tą niedzielę się chrzcimy.
Szatki i świecy oraz ubranka nawet nie widziałam bo u nas kupuje to chrzestna matka i ojciec! :razz: :wink:


Dziekuję wam za życzenia dla Adaśka-przekazane! :* :* :*
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#976 jusstini

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 214 Postów

Napisano 19 sierpień 2010 - 06:23

witam
milego dnia

cosik mnie glowa pobolewa
chyba dzisiaj sie polenie
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#977 marcepanek

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 247 Postów

Napisano 19 sierpień 2010 - 18:58

hej hoo

A co to za pustki?????????????

A ja dzisiaj poczułam się jesiennie hhiihihiih no wymiekam z pogodą :rolleyes: rano zimno, czrne chmurzyska na niebie a pźniej robi sie nawet ciepło; codziennie mam problem jak ubrac Marcelka do przedszkola, bo nie chciałabym zeby mu było za gorąco ale nie chcę tez by mi na spacerze wymarzł :blink: na razie ubieram go tak: spodnie 3/4, koszulka z krótkim rekawkiem i bluza rozpinanacieńsza na to :rolleyes: no bo jak inaczej?? echchchc

Jutro idę z Natanielkiem na kontrolę do chirurga dziecięcego no i okzało się, że w mojej wspaniałej przychodni pracuje lekarz, który go operował i prowadził w szpitalu :mrgreen: Cieszę sie niesamowicie, bo on zna temat od poszewki, że sie tak wyrażę, i bedzie wiedział czy naciek po ropniu maleje czy nie. Tym się własnie martwiłam, bo stwierdziłam, że co może powiedziec lekarz, który tego nie widział od początku :unsure: W ogóle cięzko się do tego chirurga dostac, bo pracuje tylko 2 razy w tygodniu po 2 godzinki, no ale jak dzwoniłam do rejestracji to odebrała moja sąsiadka, która tam pracuje i nas wcisnęła do niego- nie ma jak znajomości <_<

No a tak poza tym dzisiaj wrócił mi apetyt, ale bez przerwy to bym jadła pomidory i paprykę czerwoną :blink: w zwiazku z tym zrobiłam leczo na obiad :wink: a na kolację papryke nadziewaną mięskiem

Chrzest mamy 12 września, Kościól załatwiony i do knajpki dzwoniłam, i na szczęście termin maja wolny uffffffff; w ogóle było mi miło bo szefowa od razu jak mnie usłyszała to zaczeła się pytac o małego - bardzo to było miłe!


Muszę się zabrac za zrobienie wyprawki jesiennej dla moich chłopaków, znowu full kasy pójdzie :twisted: Dla Marcelka musimy kupic ze 2 pary ciepłych spodni, dwie bluzy rozpinane, buty, kurtkę, kalosze, skarpety, kalesony i piżamy a dla Natanielka wszystko bo nie mam w ogóle ciuszków od 3 miesiąca :unsure: Ja pierdykam, chyba bankruta strzelimy

Dziewczynki odzywajcie się!!!! miłego wieczorku paaa

p.s. Mab - jesli czytasz, jeszcze raz wielkie dzieki, Twoje smsy( jak byłam w szpitalu z Natanielkiem) podniosły mnie na duchu i na nogi przede wszystkim, Dzieki Kochana

#978 pieczareczka

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 267 Postów

Napisano 20 sierpień 2010 - 08:52

Hejka Mamusie :wink:

Szczepienie mamy w ponoiedziałek bo nie ma Pani doktor :wink: Bedziemy szczepic tez tymi 5w1 :wink:

Alanko spóznione życzenia dla Adasia :rolleyes: :rolleyes:

Marcepanku fajnie że chrzciny załatwione. No i super że do lekarza się tak szybko dostałaś. U nas było to samo z neurologiem dla małego. Straszne kolejki są ale znam Pania Doktor bo chodze do niej z Wiką więc nas szybko przyjęła. A tak to też byśmy czekali.
A co do wyprawki to dla Małego mam zapas ciuszków do półtora roku :wink: A z dziewczynkami nie jest zle co nie co trzenba tylko dokupić. Bo Pina ma dużo po Wice :wink:
Wogóle ostatnio udalo sie mi ustrzelić dla małego na allegro super ciuszki za nie wielka cene :wink:
Paczuszka juz przyszla i jestem bardzo zadowolona :wink:

http://allegro.pl/it...paka_6_12m.html

Zmykamy na wies bo pogoda fajna sie robi. Miłego weekendu i udanych Chrzcin Alanko :wink:
Dołączona grafika
Dołączona grafika[/url]
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#979 alanka28

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 778 Postów

Napisano 20 sierpień 2010 - 09:10

Hellow!!!!


Ja dziś od rańca chatę sprzątam przed chrzcinami bo chrzestni z Zakopca do domu przyjada więc trza ogarnąć burdel....

Marcepanku no jesień wielkimi krokami się zbliża niestety,albo i stety bo ja wolę już jesień niż te koszmarne upały....
Fajnie że udalo wam się dostać tak szybko do lekarza,nie ma to jak znajomości! :wink:
trzymam kciuki żeby naciek się zmniejszał!!!!

Ja od paru dni wpierniczam świeże ogórki na okrągło! :grin:

Cytat

Muszę się zabrac za zrobienie wyprawki jesiennej dla moich chłopaków, znowu full kasy pójdzie :twisted: Dla Marcelka musimy kupic ze 2 pary ciepłych spodni, dwie bluzy rozpinane, buty, kurtkę, kalosze, skarpety, kalesony i piżamy a dla Natanielka wszystko bo nie mam w ogóle ciuszków od 3 miesiąca :unsure: Ja pierdykam, chyba bankruta strzelimy


Nooo kurde wór kasy na to by się przydał... :roll:
Ja już zaczęłam po malu kupować.Kiedyś Alankowi kupiłam 2 bluzy,Alexowi sweterek i dla Adaśka 3 pary spodni i zapłacilam 300 zl w smyku!!! :eek:
A gdzie cala reszta???? Buty,kurtki itp... :???: Ech.....

Pieczareczko dzięki za życzonka!!!

Super paczuszkę udalo ci się dla małego upolować,ja jakoś nie mam szczęścia do takich licytacji... :(

U mnie niestety z Alana na Alexa niewiele rzeczy pasuje bo Alanek grudniowy chłopak a Alex letni więc wzrostowo sie nie pokrywają i dooopa blada.... :(

Cytat

Miłego weekendu i udanych Chrzcin Alanko


Dzięki!!! :-P



Młody zasnął więc wracam do sprzątania...buziaczki:**************
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#980 jusstini

    Stały Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 214 Postów

Napisano 21 sierpień 2010 - 07:36

U mnie wymiana nastapila - Mloda zasnela a Mlody wstal :D

Alanko udanych chrzcin

Marcepanku dobrze ze tak wyszlo z lekarzem
O kasie to nawet gadac sie nie chce tyle wszystko kosztuje - najbardziej mnie buty denerwuja

Pieczareczko fajna wyprawka
Ja mam po trochu do 80
niektore ciuszki jeszcze po Mateuszu

znikam do obwiazkow
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych