Ogłoszenie
Zostań Dziennikarką!
Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.
Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!
Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.
Dotacje
-
Przekaż
Wsparcie Serwisu
Aktualizacje statusu
-
libuszaZaraziłam moją młodszą córę zamiłowaniem do rowerowych ekskursji. Już wystarczy, ze dotknę roweru, a ona łapie za swój zielony kask i jest gotowa do wyruszenia w podróż. A potem jedziemy wiejskimi drogami, po których samochody jeżdżą z rzadka, nie ma tłumów cyklistów, podziwiamy otaczającą przyrodę, upajając się zapachem bzów. Czasami też śpiewamy na szczęście tylko ptaki patrzą z politowaniem...
-
mysiakSzukałam cienia...rozległ się nagły trzask....To odgłos strzału ...kolejny człowiek zgasł ...[*]
Pokaż komentarze (1)
Najnowsze tematy
-
Uroda: Poranna pobudka – jak dobrze zacząć dzieńadmin - dziś, 06:00
-
Uroda: Włosy latem z WELLA PROFESSIONALS SUNadmin - wczoraj, 15:00
-
Malusin.pl - Sklep dla najmłodszychOla - wczoraj, 11:29
-
Dzien dobry, bardzo slonecznie!Ola - wczoraj, 11:17
-
eDziecko: Powstanie Warszawskie oczami dzieckaadmin - wczoraj, 11:00
Najnowsze wpisy na blogu
Popularne Tagi
- dziecko
- dieta
- tabletki
- szkoła
- jesień
- radio
- katar
- babeczki
- ciasto
- klub bajek
- smutek
- depresja
- łóżko
- nauka
- alergia
- gotowanie
- dzieci
- Zabawki
- nowy dział
- szpital
- komputer
- Radio KD
- bielizna
- wychowanie
- książki
- pogoda
- radio dla dzieci
- pranie
- początek roku
- ciasto migdałowe
- Niania idealna
- ruskie pierogi
- K.T.Elbanowscy
- piersi
- ZUM
- migdały
- ciasto z owowcami
- Pieluszki z Rossmana
- kurczak
- herbatniki
- cycki
- ulga
- Niania
- Rzecznik Praw Rodziców
- przepis na ruskie
- sernik
- przerwa techniczna
- ciasto ucierane
- babka
- ciasto truskawkowe
Polecamy
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.
Znajdź nas na Facebooku
Śmieszne gadki naszych maluchów
#1 Guest__*
Napisano 19 luty 2010 - 11:47
Moje dziecko jakiś czas temu zaczepiła starsza pani. czekaliśmy akurat na tramwaj, więc chwilke z nim pogadała. Wypytała czy chodzi do przedszkola itp. Po czym spytała czy chciałby miec siostrzyczke albo braciszka. No to Olus powiedział, że by chciał. A na to babcia: to musisz sobie chyba kupić. A Oluś: kupić to ja sobie moge śmieciarę :lol: (obiecaną chwile wcześniej przez tatusia).
#4 Guest__*
Napisano 24 luty 2010 - 13:00
#5
Napisano 24 luty 2010 - 16:11
-Arturek jak mogłes cos takiego zrobic?to straszne!jestem bardzo zła!!!
-Mamo daj pokój (spokój)-machajac olewajaco raczka
Sytuacja z wczoraj
Wracamy od znajomych Autobusem.Artur stoi w miejscu dla wozkow trzymajac sie wozka Adasia i tatusia.PANI siedzaca za nim zaczyna kasłac dosyc głosno, na co Artur zareagował-dosc głosno -krzyczac na pol autobusu-NA ZDLOWIE PANU! :lol:
Kiedys tatus podczas przewijania Artura mowił do mnie o smierdzacych posputych jajkach(chodziło o jakis zapach-smrodek).
Przyjecie urodzinowe kuzynki Arturka.Wszyscy siedza przy stole.Przybiega zakupkany Arturek (w pampku) i woła do taty:
-tata,tata!-tatus zagadany 8-)
-Tata ,taaataaaaaaa!!!!!-powtarza wołanie ciagnac za rekaw
-co syneczku?
-Tata -smieldza mi popsute jajka :lol:
#7 Guest__*
Napisano 27 luty 2010 - 11:04
#8 Guest__*
Napisano 28 luty 2010 - 14:46
Zapinam młodego w foteliku samochodowym jedną ręka, bo gadałam przez telefon. Syn się zniecierpliwił i do mnie z tekstem: zapinaj mnie szybciej i my z tata jedziemy, a ty idź sobie na autobus :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: zasłyszane od tatusia :x
#9
Napisano 02 maj 2010 - 20:32
Uroczysta suma, chrzciny mojej siostrzenicy Ewuni. Msza trwa w najlepsze, Ewcia płacze, organy, ksiądz, ludzie i ogólne tło dzwiękowe. W pewnej chwili wszystko ucichło, a po kościele niesie się głosik Piotrusia: Mamusia, Kasia jest cicho a Ewunia ciągle się drze.......... Mina siedzących obok obu babć - bezcenna :lol: :lol: :lol:
#11
Napisano 02 październik 2011 - 10:54
na szczęście w plomby nam nikt nie strzelił
#15
Napisano 17 październik 2011 - 12:54
Pare dni temu, przywiozłam reszte moich rzeczy od rodziców.. papierzyska, ksiazki (rodzice remont robili, nowe meble i nie mieli juz gdzie tych rzeczy mych przechowac)
Wzielam sie wiec za porzadki w kuchni, powywalałam i pooddawałam rzeczy ktorych nie uzywam, zrobiłam miejsca troche, ale przed noca sie nie wyrobiłąm a i z chorobą "pracowałam" wiec reszte porzadkó zostawiłąm na rano
Rano robie sniadanie Asi, a Asia mowi do mnie
"MAMo... a dlaczego ty masz w kuchni taki syff, jak u Garfilda w śmietniku??"
wymiękłam...

Miłością jest... przemierzanie pokoju w nocy, aby kołysanką i ciepłymi słowami utulić ciebie płaczącego wtedy, kiedy całe moje ja pragnie odpocząć.
Miłością jest... malowanie różowego olbrzyma bez rąk i z jednym okiem, mającego na sercu wypisane słowa: "Moja mama jest najlepsza".
Miłością jest... czytanie tej samej bajki piąty raz, bez pominięcia najdrobniejszego jej szczegółu.
Miłością jest... ostatni, klejący się cukierek, oblepiony kurzem i sierścią psa, nie zjedzony, trzymany dla mnie w kieszonce.
Miłością jest... zdobywanie nowych umiejętności, które kiedyś przydadzą się nam, abyśmy umieli pomóc tobie w dorastaniu.
Miłością jest... przesłodzona herbata i rozmoczone w niej ciasteczko pozostawione w dniu moich urodzin o 6.30 rano przy naszym łóżku.
Miłością jest.... powiedzieć czasem stanowczo: "Nie", nawet jeśli: "Wszyscy to robią".
Miłością jest... zgoda na twoje odejście, kiedy otwierasz drzwi i wyruszasz w świat; zgoda przeżywana z ciężkim sercem, ale też z modlitwą w mojej duszy i uśmiechem na twarzy.
Miłością jest... umiejętność dzielenia wiary, która jest zapewnieniem, że ty, teraz jeszcze dziecko, potem możesz rozjaśnić naszą przyszłość.
#17
Napisano 03 listopad 2011 - 13:04
Tytuł mego posta winien brzmieć SIŁA REKLAMY
siedzę ja sobie przedwczoraj, gadam z siostrą przez telefon - mam słuchawki, bo mi Cezariusz w szpitalu tefalon sokiem zalał i przez słuchawki lepiej słyszę. No i siostra snuje opowieść jakąś, przez co mam jeno wizję bez fonii jeśli idzie o me dzieci. Jej slucham, na nich patrzę, łażą i klaszczą, jakby bociany udawali, tak ręce mają wyciągnięte przed siebie i klap! O co chodzi, myślę, wyjmuję słuchawkę z ucha i pytam - cóż czynicie...? Wszak wszystkie trzy tak łaziły. na co słyszę - Mamusiu! plubujemy wyczalować sobie lodówkę z mleczną kanapką i nam nie wychodzi, ty splubuj!!!. ja w ryk, siostra się usmarkała, albo odwrotnie, no ale kłapię łapami jak sonki i nic!!! Mówię - przykro mi, chłopaki, ja też nie umiem. zawód na twarzach trzech, po chwili rozbłyska światelko nadziei - jak w Pomysłowym Dobromirze - idziemy do tatusia, może on potlafi!!
czysta rozkosz, co?


Biszkopcik
6Bielinek
5Paciusi
3(...)ludzie zapomnieli całkiem
O czym są, przy których zawsze mrużą oczy,
jakie te, do których serce chce wyskoczyć,
o czym są, przy których się przygryza wargi,
Jeden za królestwo pocałunków całe (...)
Aniołeczkom (*)
#18
Napisano 03 listopad 2011 - 13:35
uśmiałam się
u nas ostatnio Remi gdzieś usłyszał coś o seksie i ten temat na okrągło
i pewnego dnia rozmawia sobie o czymś z tata , aaa o bajkach
A: Remi a ogladałes kiedyś Robin Hooda?
Remik: nie ale czytałem książkę
A: a o czym to było, co robił Robin Hood?
R : (po chwili namysłu ) on chciał mmiec seks z księzniczką
A ( lekko zaszokowany) ale ty jeszcze nie wiesz co to seks to czemu tak mówisz?
R: wiem co to jest seks, to takie całowanie znienacka
#19
Napisano 03 listopad 2011 - 14:05
Dominika któregoś dnia mówi do mnie: mamo urodź mi jutro dzisiusia. Ja jej mówię że tak się nie da, tłumaczę ze dzidziuś w brzuszku długo rośnie itp. A ona mi na to: a skąd się dzidzius bierze w brzuszku, wskakuje? To ja juz nie wiem co powiedzieć i mówię że jak sie spotka jajeczko z plemniczkiem to potem rosnie z tego dziecko. A Dominika na to: jak pierniczek z czym się spotka?
Któregoś dnia szukam Kuby klapków basenowych, a że miał w ten dzień basen to mówię że chyba zgubił klapki. On mnie zapewnia ze nie. Zapomniałam o tych klapkach, po jakimś czasie Kuba wchodzi do pokoju, a tam klapki pod grzejnikiem leżą. Moje dziecko na to: mama chwilowo oślepła. I poszedł dalej
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


















































