- Kochane Dzieciaki - Społeczność rodziców
- → Przeglądanie profilu: pieczareczka
Ogłoszenie
Zostań Dziennikarką!
Serdecznie zapraszamy wszystkich z zacięciem dziennikarskim do współredagowania działu "Portal KD" oraz do aktywności w ramach Radia KD.
Jeśli jesteś kreatywna i nie boisz się podejmować nowych wyzwań, chcesz się rozwijać i zdobyć nowe doświadczenia, serdecznie zapraszamy do kontaktu. Możesz nawet poprowadzić własną audycję w radio!
Zainteresowanych prosimy o kontakt z: libuszą.
Tylko sprawdzone i skuteczne diety.
Statystyka
- Grupa: Użytkownicy
- Całość postów: 264 (0,32 na dzień)
- Najwięcej w Czerwcowe Mamy (247 postów)
- Odwiedzin: 1480
- Tytuł użytkownika: Stały Bywalec
- Wiek: 30 lat
- Data urodzenia: Grudzień 26, 1981
Moje posty
W temacie: Czerwiec 2010 :)
24 grudzień 2011 - 22:59
Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia
W temacie: Czerwiec 2010 :)
17 grudzień 2011 - 21:01
Hejka Kochane...Nareszcie udało mi się do Was odezwać bo czasu teraz mało a domek tez trzeba ogarnąć a nie tak jak na blokach tylko 2 pokoje.
Widzę że Mab nas odwiedziła po długiej nieobecności. Buziaki dla Ciebie i dzieciaczków, widzę że rosną jak szalone i uciechę z nich masz.
Alanko widzę że u Ciebie z biciem starszyzny tak jak i u nas. Dochodzi jeszcze do tego wymuszanie wszystko płaczem ale dajemy radę jakoś to ogarnąć. Przykro mi z powodu pracy.
U nas mały pożera wszystko co popadnie i co w zasięgu jego oczu i rączej. Już od 3 miesięcy je ładnie sam i nie ma mowy by go karmić. A waży niecałe 11 kilo więc na te ilości które zjada to chudzinka z niego. Zębole też nam rosną na całego. Tylko ze zdrówkiem nie dobrze u nas bo miesiąc w miesiąc choróbsko jakieś się przypląta.
Wczoraj poszedł zdrowy spać o 20 a o 23 jechałam z nim na izbę przyjęć bo obudził się z takim płaczem i bidulek nie umiał oddychać bo dostał skurczu krtani. W szpitalu podali mu zastrzyk rozkurczowy i puścili nas do domu ale musiałam zakupić w aptece nebulizator do inhalacji. No i 200 zostały w aptece. Ale lepsze to niż pobyt w szpitalu przed świętami.
I tak to u nas wygląda. Jak jedno zdrowieje to następne choruje. Może jak wiosna przyjdzie to będzie lepiej...
A co u was nowego???
Marcepanku co u Ciebie Kochana jak sobie radzisz???
Mam nadzieję że zajrzę jeszcze tu przed świętami więc jeszcze życzeń nie składam. Niech będzie to dla mnie mobilizacją.
Spokojnej nocki....
Widzę że Mab nas odwiedziła po długiej nieobecności. Buziaki dla Ciebie i dzieciaczków, widzę że rosną jak szalone i uciechę z nich masz.
Alanko widzę że u Ciebie z biciem starszyzny tak jak i u nas. Dochodzi jeszcze do tego wymuszanie wszystko płaczem ale dajemy radę jakoś to ogarnąć. Przykro mi z powodu pracy.
U nas mały pożera wszystko co popadnie i co w zasięgu jego oczu i rączej. Już od 3 miesięcy je ładnie sam i nie ma mowy by go karmić. A waży niecałe 11 kilo więc na te ilości które zjada to chudzinka z niego. Zębole też nam rosną na całego. Tylko ze zdrówkiem nie dobrze u nas bo miesiąc w miesiąc choróbsko jakieś się przypląta.
Wczoraj poszedł zdrowy spać o 20 a o 23 jechałam z nim na izbę przyjęć bo obudził się z takim płaczem i bidulek nie umiał oddychać bo dostał skurczu krtani. W szpitalu podali mu zastrzyk rozkurczowy i puścili nas do domu ale musiałam zakupić w aptece nebulizator do inhalacji. No i 200 zostały w aptece. Ale lepsze to niż pobyt w szpitalu przed świętami.
I tak to u nas wygląda. Jak jedno zdrowieje to następne choruje. Może jak wiosna przyjdzie to będzie lepiej...
A co u was nowego???
Marcepanku co u Ciebie Kochana jak sobie radzisz???
Mam nadzieję że zajrzę jeszcze tu przed świętami więc jeszcze życzeń nie składam. Niech będzie to dla mnie mobilizacją.
Spokojnej nocki....
W temacie: Czerwiec 2010 :)
24 październik 2011 - 20:50
hejka Kochane....
W końcu znalazłam chwilę żeby tu zajrzeć bo ciężko z czasem...
Napisze tak po krótce co u nas...
Jesteśmy już po przeprowadzce do babci...Dzieciaki szczęśliwe a ja jakoś mniej chyba z powodu tego bałaganu po skończonym remoncie...Ale już bliżej końca niż dalej.
Troszkę ciężko dogadać się z babcią bo ma już swoje nawyki i jak to starzy człowiek zamiany idą jej dość opornie ale dajemy radę.
Dzieciaki ogólnie ok jedynie problem mamy z małym bo straszny buntownik z niego się zrobił a do tego strasznie bije i gryzie kogo popadnie. Oberwie się nawet psowi....No to tyle na razie w expresowym skrócie...
Ale widzę że i u Was sporo się działo ostatnio...
Szczęściara dzieciaki cudne ale nie mam pojęcia jak dajesz rade z dwójką takich maluchów bo ja już wymiękam...
Marcepanku Kochany mocniutko cię ściskam i nie mogę uwierzyć w to co tu czytam...Wieżę że dasz rade pokonać wszystkie przeciwności i wyjdziesz na prostą. Dobrze że masz oparcie w najbliższych no i kochane dzieciaki i to jest najważniejsze. Reszta się sama ułoży. A o facetach szło by dużo pisać bo to temat rzeka....
Alanko wiem co przechodzisz bo u mnie to samo. Istny dom wariatów. Dobrze że do południa i Wiki i Pina są w szkole to jest troszkę spokoju. Najgorzej jak M ma na południe to przez cały dzień sama ze wszystkim... teraz jeszcze doszły kolejne obowiązki po przeprowadzce.
Widzę że u Ciebie z mieszkaniem tak jak u nas poprzednio było. Dwa małe pokoiki z kuchnia w sumie tego było niecałe 39 m kwadratowych. Sama nie wiem jak się tam pomieściliśmy. a teraz mamy wielki salon dzieci swoje pokoje no i nareszcie upragniona sypialnię...
Szkoda że u was nie idzie tego jakoś poukładać...
Zmykam i obiecuję częściej zaglądać.
W końcu znalazłam chwilę żeby tu zajrzeć bo ciężko z czasem...
Napisze tak po krótce co u nas...
Jesteśmy już po przeprowadzce do babci...Dzieciaki szczęśliwe a ja jakoś mniej chyba z powodu tego bałaganu po skończonym remoncie...Ale już bliżej końca niż dalej.
Troszkę ciężko dogadać się z babcią bo ma już swoje nawyki i jak to starzy człowiek zamiany idą jej dość opornie ale dajemy radę.
Dzieciaki ogólnie ok jedynie problem mamy z małym bo straszny buntownik z niego się zrobił a do tego strasznie bije i gryzie kogo popadnie. Oberwie się nawet psowi....No to tyle na razie w expresowym skrócie...
Ale widzę że i u Was sporo się działo ostatnio...
Szczęściara dzieciaki cudne ale nie mam pojęcia jak dajesz rade z dwójką takich maluchów bo ja już wymiękam...
Marcepanku Kochany mocniutko cię ściskam i nie mogę uwierzyć w to co tu czytam...Wieżę że dasz rade pokonać wszystkie przeciwności i wyjdziesz na prostą. Dobrze że masz oparcie w najbliższych no i kochane dzieciaki i to jest najważniejsze. Reszta się sama ułoży. A o facetach szło by dużo pisać bo to temat rzeka....
Alanko wiem co przechodzisz bo u mnie to samo. Istny dom wariatów. Dobrze że do południa i Wiki i Pina są w szkole to jest troszkę spokoju. Najgorzej jak M ma na południe to przez cały dzień sama ze wszystkim... teraz jeszcze doszły kolejne obowiązki po przeprowadzce.
Widzę że u Ciebie z mieszkaniem tak jak u nas poprzednio było. Dwa małe pokoiki z kuchnia w sumie tego było niecałe 39 m kwadratowych. Sama nie wiem jak się tam pomieściliśmy. a teraz mamy wielki salon dzieci swoje pokoje no i nareszcie upragniona sypialnię...
Szkoda że u was nie idzie tego jakoś poukładać...
Zmykam i obiecuję częściej zaglądać.
W temacie: Czerwiec 2010 :)
28 sierpień 2011 - 10:20
Hejka
Nareszcie znalazłam chwilę żeby coś napisać bo zawsze czasu mało... A do tego doszedł pobyt Wiki w CZD w Katowicach i przez 2 tygodnie trzeba było do niej jeździć. Ale już jest w domy jedynie diagnoza jest dość przykra. Okazało się że mamy padaczkę lekooporną czyli nie reaguje Wika na leczenie farmakologiczne. Na razie zostało nam nakazane ją obserwować i jeśli napady się nasilą to wracamy do CZD i będzie miała wprowadzaną dietę ketogenną co jest dla mnie dylematem wielkim jak to zniesie bo to jak by nie było głodówka i mnóstwo wyrzeczeń dla niej. A też nie dają lekarze pewności że to na organizm zadziała i wtedy zostaje jeszcze operacja neurochirurgiczna ale dość ryzykowna. Tak więc nie jest u nas kolorowo...
Dobrze że pozostała dwójka jest zdrowa...
Marcepanku bardzo sie cieszę że małym wszystko dobrze i rozwija się też super. Jednak ma swoje tempo i nie warto mu nic przyśpieszać... U nas z małego też zrobiła się gaduła tylko ciężko go jeszcze zrozumieć za to wykłócić się o swoje potrafi bardzo głośno...
Alanko u nas też ciągłe wojny jak nie Pina z Fabciem to Pina z Wiką do głowy idzie dostać. Dobrze że wakacje się kończą i jedna pójdzie do szkoły a druga do zerówki. Tylko nie wiem jak to mały zniesie bo może na początku się mu nudzić ale będziemy już mieszkać u babci to od rana będzie na dworze biegał i jakoś ten czas zleci....
Wiki miała badane oczka w CZD i na razie jest ok. A nie mogą mu teraz tego zoperować???
Buziaki dla Was kochane....
Nareszcie znalazłam chwilę żeby coś napisać bo zawsze czasu mało... A do tego doszedł pobyt Wiki w CZD w Katowicach i przez 2 tygodnie trzeba było do niej jeździć. Ale już jest w domy jedynie diagnoza jest dość przykra. Okazało się że mamy padaczkę lekooporną czyli nie reaguje Wika na leczenie farmakologiczne. Na razie zostało nam nakazane ją obserwować i jeśli napady się nasilą to wracamy do CZD i będzie miała wprowadzaną dietę ketogenną co jest dla mnie dylematem wielkim jak to zniesie bo to jak by nie było głodówka i mnóstwo wyrzeczeń dla niej. A też nie dają lekarze pewności że to na organizm zadziała i wtedy zostaje jeszcze operacja neurochirurgiczna ale dość ryzykowna. Tak więc nie jest u nas kolorowo...
Dobrze że pozostała dwójka jest zdrowa...
Marcepanku bardzo sie cieszę że małym wszystko dobrze i rozwija się też super. Jednak ma swoje tempo i nie warto mu nic przyśpieszać... U nas z małego też zrobiła się gaduła tylko ciężko go jeszcze zrozumieć za to wykłócić się o swoje potrafi bardzo głośno...
Alanko u nas też ciągłe wojny jak nie Pina z Fabciem to Pina z Wiką do głowy idzie dostać. Dobrze że wakacje się kończą i jedna pójdzie do szkoły a druga do zerówki. Tylko nie wiem jak to mały zniesie bo może na początku się mu nudzić ale będziemy już mieszkać u babci to od rana będzie na dworze biegał i jakoś ten czas zleci....
Wiki miała badane oczka w CZD i na razie jest ok. A nie mogą mu teraz tego zoperować???
Buziaki dla Was kochane....
W temacie: Czerwiec 2010 :)
09 sierpień 2011 - 10:09
Hejka
Znowu mnie nie było parę dni ale załatwiałam papierki związane z domem po babci. Wszystko ładnie poszło i we wrześniu się przeprowadzamy.
Alanko super że i u Was wyjazd udany. Widać że i Wam ząbki rosną. My czekamy na dwie górne dwójki bo już są na wierzchu.
Marcepanku ja nigdy Bartków nie kupowałam. U mnie jak dzieciaki małe to zawsze Elefanten i nie narzekam a czasem są promocje ze też idzie po fajnej cenie kupić. Ostatnio mi się udało dla małego w promocji ze 100 na 50 kupić więc zadowolona jestem. A sandałki miał z Walky i też były ok. Ważne żeby były wyprofilowane tego pilnuję.
Dziękuję za komplement...
Zmykam obiadek gotować i na zakupy bo butki mi się rozwaliły...
Znowu mnie nie było parę dni ale załatwiałam papierki związane z domem po babci. Wszystko ładnie poszło i we wrześniu się przeprowadzamy.
Alanko super że i u Was wyjazd udany. Widać że i Wam ząbki rosną. My czekamy na dwie górne dwójki bo już są na wierzchu.
Marcepanku ja nigdy Bartków nie kupowałam. U mnie jak dzieciaki małe to zawsze Elefanten i nie narzekam a czasem są promocje ze też idzie po fajnej cenie kupić. Ostatnio mi się udało dla małego w promocji ze 100 na 50 kupić więc zadowolona jestem. A sandałki miał z Walky i też były ok. Ważne żeby były wyprofilowane tego pilnuję.
Dziękuję za komplement...
Zmykam obiadek gotować i na zakupy bo butki mi się rozwaliły...
- Kochane Dzieciaki - Społeczność rodziców
- → Przeglądanie profilu: pieczareczka
- Regulamin









Moje treści
Historia nazw wyświetlanych